`

Za oknem upał, a w kranach susza. Wiadomo, dlaczego mieszkańcom skończyła się woda

2 min. czytania
23.06.2026 13:11
Obserwuj nas na Google

W Pilchowicach mieszkańcom zabrakło wody. W upalną sobotę z kranów nie leciało nic. Jak tłumaczy prezeska Pilchowickiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, wody zabrakło przez wcześniejsze duże zużycie. Zaapelowano do mieszkańców o oszczędność. 

Kran
fot. NewsLubuski/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny braku wody w Pilchowicach.
  • Co mówią kluby sportowe o podlewaniu boisk.
  • Jakie zalecenia dotyczące oszczędzania wody podaje PPK.

W Pilchowicach zabrakło wody

Mieszkańcom Pilchowic niedaleko Gliwic w sobotę zabrakło wody. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, mimo upałów w kranach panowała susza, więc mieszkańcy nie mogli się schłodzić. Zdaniem lokalnych wodociągów problem spowodowali m.in. sami mieszkańcy poprzez duże zużycie wody. Część miała zostać wykorzystana do podlewania boisk piłkarskich. Kluby nie zgadzają się jednak z takim postawieniem sprawy. Zespół LKS Wilcza twierdzi, że boisko podlewano dwa dni wcześniej i problemy z brakiem wody nie były z tym związane.

Prezeska Pilchowickiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Agata Mosiądz-Kramorz w rozmowie z Radiem ZET wyjaśniła, że kluby muszą każdorazowo uzyskać zgodę na zraszanie murawy. - Żeby uzgodnić z dyspozytorem, jaki jest stan zbiorników, czy można te boisko podlać - wyjaśniła Mosiądz-Kramorz i dodała, że w sobotę mieszkańcy zużyli więcej wody, niż wyprodukowano. Chodzi m.in. o napełnianie basenów czy podlewanie ogródków.

Redakcja poleca

Jak oszczędzać wodę?

Nadmierne zużycie wody w połączeniu z upałami i suszami sprawia, że wody zaczyna brakować. Problem dotyczy nie tylko Pilchowic, ale całej Polski. - Woda to nasze wspólne dobro, a Polska ma tych zasobów dużo mniej niż Egipt. To porównanie powinno ludziom zobrazować, że to, że jesteśmy zielonym państwem, nie znaczy, że tej wody mamy dużo - wyjaśniła prezeska PPK. 

Mosiądz-Kramorz zaapelowała też o oszczędzanie wody. - Nie mówię, by nie korzystać. Korzystać, ale wszystko z umiarem i dbaniem o sąsiada. Pomyśleć, że jak napełnię ten basen, to może moja starsza sąsiadka nie będzie miała w tym momencie wody w kranie - powiedziała. Doradziła też, by napełnienie basenów czy podlewanie ogródków wykonywać nocą, kiedy jest chłodniej i zapotrzebowanie na wodę jest mniejsze. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET