Trzy scenariusze losów Tadeusza Dudy. "Będzie robił wszystko, żeby nie dać się złapać"
- Mamy do czynienia ze sprawcą, który jest uzbrojony i może być bardzo zdeterminowany - powiedział PAP ekspert ds. bezpieczeństwa insp. Mariusz Sokołowski na temat poszukiwanego 57-latka podejrzewanego o zabójstwo córki i zięcia. Jednocześnie zaapelował, aby mieszkańcy stosowali się do poleceń policji. Przedstawiamy trzy scenariusze losów mordercy ze Starej Wsi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wiadomo o poszukiwaniach mordercy ze Starej Wsi.
- Jakie mogą być scenariusze losów Tadeusza Dudy.
- O co apelują służby do mieszkańców Starej Wsi.
Ekspert o zabójcy ze Starej Wsi: będzie robił wszystko, żeby nie dać się złapać
Ekspert ds. bezpieczeństwa i były rzecznik KGP, insp. dr Mariusz Sokołowski w rozmowie z PAP podkreślił, że mieszkańcy terenów, na których prowadzone są poszukiwania mordercy ze Starej Wsi, powinni stosować się do poleceń funkcjonariuszy i być z nimi w kontakcie.
- Podejrzewam, że atmosfera w tej społeczności jest bardzo napięta. Obawa jest także na wysokim poziomie, dlatego te warunki psychospołeczne są bardzo podatne na to, żeby powstała panika, żeby szybko rozpowszechniała się plotka, stąd prośba do tych ludzi, by kontaktować się z policją i weryfikować informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej, bo może się okazać, że wiele z tych informacji jest po prostu nieprawdą - powiedział ekspert.
Jednocześnie podkreślił, że mieszkańcy muszą wykazać się czujnością na wypadek, gdyby poszukiwany 57-latek zechciał wrócić do miejsca, gdzie popełnił ostatnią zbrodnię. - Jeżeli ten człowiek żyje, to jego determinacja w tym, żeby nie odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości, wydaje się być bardzo duża. Ta determinacja wiąże się z tym, że będzie robił wszystko, żeby uciekać, ukrywać się i nie dać złapać - ocenił Sokołowski. Biorąc pod uwagę, że mężczyzna jest uzbrojony, to stanowi poważne niebezpieczeństwo dla innych osób.
Trzy scenariusze losów Tadeusza Dudy
Odpowiadając na pytanie, jak długo może potrwać akcja poszukiwawcza, ekspert zwrócił uwagę, że działania prowadzone są w trzech kierunkach. Z jednej strony mamy do czynienia z przeszukiwaniem terenu i okolic, w których doszło do przestępstwa i gdzie sprawca może się ukrywać. - On może chcieć przeczekać ten czas, kiedy prowadzona jest policyjna akcja, stąd przeczesywanie terenu, użycie śmigłowca, dronów i kamer termowizyjnych. To wszystko ma na celu znalezienie miejsca przebywania tego człowieka - powiedział Sokołowski.
Jednocześnie sprawdzana jest wersja, że 57-latek być może przemieszcza się w stronę granic, aby uciec z kraju. - Tego również na dzisiaj nie można wykluczyć - stwierdził ekspert.
Trzeci scenariusz zakłada, że mogło dojść do samobójstwa sprawcy tzn. że po zdarzeniu mężczyzna mógł targnąć się na własne życie i poszukiwane są jego zwłoki. - Jest to też scenariusz, który przy takich sprawach dosyć często się pojawia - podkreślił Sokołowski.
Zabójstwo w Starej Wsi. Wszystko, co wiemy o poszukiwaniach sprawcy
Obława na 57-letniego mężczyznę trwa od piątku. W akcji bierze udział co najmniej kilkuset funkcjonariuszy oraz policyjne śmigłowce i drony. Policja zaapelowała do lokalnej społeczności o ostrożność i nieopuszczanie domów.
Mężczyzna jest podejrzewany o to, że w piątek ok. 10:30 strzelił do teściowej w jednym z domów w miejscowości Stara Wieś. Następnie w oddalonym o pół kilometra domu córki zastrzelił 26-latkę oraz jej 31-letniego męża. W chwili ataku w domu było również ich roczne dziecko, któremu na szczęście nic się nie stało. Teściowa trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację.
Po zabójstwie sprawca porzucił swoje auto - niebieskie Audi A4 combi, a następnie uciekł w kierunku pobliskiego lasu. Policja ostrzega, że mężczyzna może być niebezpieczny. Broń, której użył, nie została odnaleziona. Według nieoficjalnych informacji PAP, mężczyzna mógł strzelać z "obrzyna" - samoróbki, broni domowej roboty. Miał też być kłusownikiem.
W sobotę po godzinie 22 policjanci w rejonie zabudowań w Starej Wsi zauważyli mężczyznę, który posturą przypominał poszukiwanego. Mężczyzna oddał strzał w kierunku policjantów. Nikt nie został ranny.
Cały czas trwają działania policyjne w tym rejonie. Przeszukiwane są pustostany i prywatne posesje. W akcji biorą udział dodatkowe siły policyjne z oddziałów prewencji i kontrterroryści z innych województw. Do pomocy zaangażowany został również specjalny zespół z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, który przywiózł psy tropiące. Utrzymane są punkty blokadowe na Limanowszczyźnie.
57-latek miał dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z rodziną. W 2022 r. usłyszał zarzuty znęcania się nad rodziną i kierowania w jej stronę gróźb karalnych, w tym roku postawiono mu je ponownie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET