Zaczęło się od jednego telefonu. Tak stracił ogromne pieniądze

2 min. czytania
28.07.2025 16:21
Obserwuj nas na Google

Policja ostrzega przed oszustami. W Toruniu 64-letni mężczyzna stracił dziesiątki tysięcy złotych po tym, jak uwierzył w historię opowiedzianą przez rzekomego pracownika banku. Wszystko zaczęło się od jednego telefonu.

Senior
fot. Marek BAZAK/East News (zdj. ilustr.)
  • 64-latek z Torunia zaciągnął pożyczkę za namową oszusta, podającego się za pracownika banku
  • Senior myślał, że uczestniczy w policyjnej akcji. Przekazał oszustowi 40 tys. zł
  • "Każdą wątpliwość, co do danych osoby dzwoniącej do nas czy podającej się za pracownika jakiejś instytucji, weryfikujmy" - apelują toruńscy policjanci

Oszustwo w Toruniu

Policjanci z Torunia wyjaśniają okoliczności oszustwa, do którego doszło w czwartek 24 lipca. Zaczęło się od telefonu, jaki odebrał 64-latek. Mężczyzna w słuchawce podawał się za pracownika banku i twierdził, że pracownicy placówki, w której senior posiadał konto, są podejrzani o działania na szkodę klientów. Przekonywał, że bank we współpracy z policją prowadzi tajną akcję w tej sprawie.

64-latek uwierzył w opowiedzianą historię i wykonywał polecenia oszusta. "Na polecenie rzekomego bankowca 64-latek udał się do placówki, gdzie zaciągnął pożyczkę gotówkową. Następnie zgodnie z instrukcjami, udał się do jednego z wpłatomatów na terenie miasta i przelał uzyskaną kwotę za pośrednictwem systemu Blik" - wyjaśnił mł. asp. Sebastian Pypczyński w komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Redakcja poleca

Policja ostrzega przed oszustami

Mężczyzna w ten sposób przekazał oszustom 40 tys. zł. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie i przypomina o zasadach bezpieczeństwa. W kontakcie z nieznajomymi należy zawsze zachowywać czujność. Oszuści mogą podawać się za policjantów, lekarzy, pracowników banku czy nawet członków rodziny. Jeśli proszą o pieniądze, należy zawsze zweryfikować, czy są tymi, za których się podają.

"Każdą wątpliwość, co do danych osoby dzwoniącej do nas czy podającej się za pracownika jakiejś instytucji, weryfikujmy. Najprościej jest się samodzielnie rozłączyć, a następnie na klawiaturze wybrać numer instytucji lub osoby, która do nas dzwoni. W przypadku oszustw bankowych, możemy także osobiście udać się do najbliższej placówki" - podkreślono w komunikacie toruńskiej policji. To ważne, by w takich sytuacjach nie działać pod presją czasu, bo właśnie na tym zależy oszustom. Nie należy też udostępniać nigdzie informacji na temat kont bankowych czy danych do logowania.

Źródło: Radio ZET / KMP w Toruniu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET