Zagotowało się ws. Nawrockiego. "Pan nie czuje żenady, publikując takie filmy?"
Wiceszef MON Cezary Tomczyk opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym oskarżył Karola Nawrockiego, że jako prezes IPN nie zrobił nic ws. ekshumacji ofiar rzezi na Wołyniu. Na nagranie zareagował już sam zainteresowany. "Pan naprawdę nie czuje żenady, nagrywając takie filmy?" - pytał kandydat PiS w wyborach prezydenckich.
- Wiceszef MON Cezary Tomczyk opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym oskarżył Karola Nawrockiego, że jako prezes IPN nie zrobił nic ws. ekshumacji ofiar rzezi na Wołyniu
- Polityk przytacza tam wypowiedź jednego z członków Kolegium IPN, który mówi, że komisja, w skład której wchodził Nawrocki, "nie była w stanie wynegocjować nawet jednego spotkania ze stroną ukraińską"
- Na nagranie zareagował już sam Nawrocki. "Pan naprawdę nie czuje żenady, nagrywając takie filmy? - pytał kandydat PiS w wyborach prezydenckich
Wiceszef MON uderza w Nawrockiego ws. Wołynia
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym oskarżył Karola Nawrockiego - kandydata PiS w wyborach prezydenckich - że jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej nie podjął żadnych konkretnych działań ws. ekshumacji ofiar rzezi na Wołyniu. Mówi w nim, że Nawrocki "dałby wiele, że ten film nie pojawił się w sieci".
W nagraniu pojawia się wypowiedź dr Grzegorza Motyki - członka Kolegium IPN - z 10 stycznia tego roku. Historyk w rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że komisja, w skład której wchodził Nawrocki, "nie była w stanie wynegocjować nawet jednego spotkania ze stroną ukraińską" i że "to tyle, jeśli chodzi o skuteczność działania na polu zagranicznym".
- Z tego jasno wynika, że Karol Nawrocki skupił się bardziej na swojej kampanii prezydenckiej niż na tym, żeby wykonywać misję szefa IPN. Wołyń to święte miejsce dla Polski, zginęło tam 100 tysięcy obywateli, którzy zostali bestialsko zamordowani przez UPA [Ukraińską Armię Powstańczą - red.]. I nie wystarczy o tym mówić, w tej sprawie trzeba zacząć coś robić - zakończył wiceszef MON, przemawiając do kamery.
Nawrocki odpowiada Tomczykowi. "Żenada"
Na reakcję samego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać. Nawrocki odpowiedział Tomczykowi na platformie X. "Pan naprawdę nie czuje żenady, nagrywając takie filmy? Są sprawy państwa polskiego, których Pan nie rozumie, nie zna i - niestety - jak widać, zamyka się Pan w partyjnej bańce, zamiast jednak jako minister polskiego rządu pomyśleć czasem o Polsce" - napisał. Dalej tłumaczył, że faktycznie komisji przy resorcie kultury, której jest członkiem, do dziś nie spotkała się ze stroną ukraińską.
Przekonywał jednak, że IPN "jest jedyną instytucją w Polsce przygotowaną na przeprowadzenie ekshumacji na Wołyniu" i że "deklarował i deklaruje wykonanie naszych obowiązków wobec Polski". "IPN przed i za mojej kadencji wykonał setki upamiętnień, przeprowadził tysiące lekcji, wydał kolejne książki i dokumenty, odsłonił piękne pomniki ku czci ofiar Ludobójstwa Wołyńskiego dokonanego przez Ukraińców" - czytamy.
"Podpisywałem, wysyłałem, konsultowałem i negocjowałem kolejne formalne wnioski na ekshumacje oraz postępowania prokuratorskie. Jedyną osobą, która powinna martwić się, żeby ten filmik nie wyszedł, jest więc Cezary Tomczyk. Ja - jako Polak - martwię się bardziej, że w rękach Pana ministra jest nasze bezpieczeństwo" - zakończył swój wpis kandydat na prezydenta.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET