`

Zając przejechał 700 km pod zderzakiem. Nie udało się go uratować

1 min. czytania
10.06.2024 16:11
Obserwuj nas na Google

To przestroga dla wszystkich kierowców, którzy nie sprawdzają podwozia swoich pojazdów. Zając przejechał 700 km pod zderzakiem samochodu, ze Śląska aż nad Bałtyk. Niestety, jego życia nie dało się uratować.

fot. East News/OSP w Ustroniu Morskim

Zając pod zderzakiem przejechał 700 km do Ustronia Morskiego

Do tragicznego odkrycia doszło w Ustroniu Morskim. Pod zderzakiem kierowcy, który jechał nad morze ze Śląska, znajdował się zając. Mężczyzna tłumaczył, że na trasie potrącił zwierzę, ale kiedy wyszedł z samochodu, nigdzie go nie było. Kierowca nie zajrzał pod podwozie, gdzie ukrył się przestraszony zając.

Redakcja poleca

- Przejechał ok. 700 km, po wycięciu części atrapy zderzaka zając został wyciągnięty i przewieziony do przychodni weterynaryjnej - relacjonuje Ochotnicza Straż Pożarna w Ustroniu Morskim.

Dopiero na jednym z postojów, już na Pomorzu Zachodnim, jeden z pasażerów dostrzegł wystający ogon zająca. Mimo szybkiej akcji straży pożarnej i przewiezienia zwierzaka do gabinetu weterynaryjnego, nie udało się go uratować. Zając miał złamane przednie łapy i kręgosłup. Podjęto decyzję o uśpieniu potrąconego zwierzęcia.

Źródło: Radio ZET/TVN24.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET