`

Zakłócanie mszy: wykroczenie czy przestępstwo? Kara może być surowa

2 min. czytania
Aktualizacja 15.04.2025
15.04.2025 11:47
Obserwuj nas na Google

Zakłócanie mszy to przewinienie obwarowane przepisami prawa. Rozpatrywać je można w kategorii wykroczenia lub przestępstwa. Sprawdzamy, jaka kara za to grozi.

Msza święta
fot. Piotr Dziurman/REPORTER/East News
  • Zakłócanie mszy to przewinienie o konsekwencjach prawnych.
  • Obwarowane jest aż 3 artykułami Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń.
  • Sąd może orzec, że to przestępstwo lub wykroczenie.

Zakłócenie mszy – kara

„Złośliwe przeszkadzanie w wykonywaniu aktów religijnych” to przestępstwo zdefiniowane w art. 195 Kodeksu karnego: „Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” i jeszcze: „Tej samej karze podlega, kto złośliwie przeszkadza pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym”.

Kolejny artykuł – 196 k.k. – mówi o obrazie uczuć religijnych: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. W praktyce sąd rozpatruje takie sprawy indywidualnie.

Posłanka zakłóciła mszę

Kilka lat temu szerokim echem odbiła się sprawa posłanki Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus, która w 2020 roku, wraz z mężem, weszła do kościoła w Toruniu w trakcie mszy, podeszła do nawy głównej, odwróciła się tyłem do ołtarza i pokazała wiernym transparenty: „Kobieto! Sama umiesz decydować!” oraz „Kobiety powinny mieć prawo decydowania, czy urodzić, czy nie, a nie państwo w oparciu o ideologię katolicką”. Następnie obróciła się z transparentami w kierunku odprawiających mszę księży, przedefilowała środkiem nawy i opuściła kościół. Prokurator przekonywał, że doszło do przestępstwa z art. 195 k.k. w zbiegu z art. 196 k.k.

Ostatecznie w 2024 roku Sąd Najwyższy orzekł, że oskarżona nie popełniła przestępstwa z art. 195 k.k., a jedynie wykroczenie z art. 51 k.w. „Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego”: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

„Przestępstwo złośliwego przeszkadzania w wykonywaniu aktu religijnego ukierunkowane jest na karanie przerwania tego aktu ze względu na niechęć czy wrogość do tej religii. Samo zaś zakłócenie aktu religijnego, bez takiej motywacji, jest wykroczeniem” – argumentował sąd.

Źródło: Radio ZET, prawo.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET