Zalany szpital, ulice pod wodą, setki odbiorców bez prądu. Ulewy na Podkarpaciu
Silny deszcz zalał poziom minus jeden Szpitala Uniwersyteckiego w Rzeszowie. Woda dostała się m.in. do części apteki szpitalnej, kuchni, izby przyjęć oraz części magazynów. Pacjenci nie będą przyjmowani co najmniej do godz. 20 - poinformował rzecznik szpitala Andrzej Sroka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ulewa wpłynęła na funkcjonowanie szpitala w Rzeszowie.
- Dlaczego ul. Wyzwolenia w Rzeszowie była nieprzejezdna.
- Co robią strażacy, aby usunąć skutki ulewy na Podkarpaciu.
- Ile gospodarstw pozostaje bez prądu po ulewach w woj. podkarpackim.
Ulewa zalała szpital w Rzeszowie
Ulewy spowodowały również utrudnienia na ulicach Rzeszowa. Przez pewien czas nieprzejezdna była ul. Wyzwolenia pod wiaduktem. - Ruch został już udrożniony. Jeden pas pozostaje zamknięty z powodu braku pokrywy studzienki kanalizacyjnej - poinformował oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie st. kpt. Jan Czerwonka.
Rzeszowscy strażacy odebrali około 15 zgłoszeń dotyczących zalanych ulic. - Na ul. Piłsudskiego woda płynęła jezdnią, tworzyły się korki, ale sytuacja wraca do normy. Opady nie są już tak intensywne, a woda stopniowo opada. Studzienki kanalizacyjne nie nadążały z odbiorem wody - zaznaczył strażak.
Silne ulewy na Podkarpaciu. Wiele domów bez prądu
W całym województwie podkarpackim strażacy odnotowali ponad 200 interwencji związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów deszczu i burz. Najwięcej zdarzeń miało miejsce w powiatach rzeszowskim i ropczycko-sędziszowskim. Działania strażaków polegają przede wszystkim na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji, domów mieszkalnych i budynków użyteczności publicznej oraz usuwaniu połamanych konarów i drzew z jezdni, chodników i posesji. Na szczęście nie ma osób poszkodowanych, jednak strażacy apelują o zachowanie ostrożności.
Straż pożarna przekazała, że obecnie w Rzeszowie sytuacji wróciła do normy. Przestało padać, studzienki kanalizacyjne przyjęły nadmiar wody. Dyżurna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Anna Olko-Wilk przekazała PAP, że w piątek po południu bez energii elektrycznej jest 3295 odbiorców, głównie w rejonie Krosna i Sanoka. Dodała, że intensywne opady rozpoczęły się około południa i objęły całe województwo.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET