„Zamach na organ konstytucyjny”. Przydacz ostro o sytuacji w TK

2 min. czytania
03.11.2026 21:45
Obserwuj nas na Google

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz odniósł się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. - Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych - stwierdził, nazywając sprawę „zamachem na organ konstytucyjny”. 

Marcin Przydacz
fot. PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia miały miejsce podczas zgromadzenia w TK.
  • Dlaczego Marcin Przydacz uważa działania w TK za farsę.
  • Co zarzuca Annie Korwin-Piotrowskiej Przydacz w kontekście TK.

Przydacz o TK: Farsa

We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską, na którym m.in. przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu Trybunału i wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych w sprawie zawieszonego w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej przegłosowano, że obowiązujące kworum na wtorkowych obradach to ośmioro sędziów TK.

Po zakończeniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które również odbywało się we wtorek, o sprawę TK został zapytany szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Pan prezydent, i chyba większość niezacietrzewionych politycznie prawników, uznaje jednoznacznie, że to, co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym dzisiaj, jest po prostu farsą - ocenił.

Redakcja poleca

„Korwin-Piotrowska dopuszcza się naruszenia przepisów”

W jego opinii nie można mówić o Zgromadzeniu Ogólnym TK czy kworum w sytuacji, gdy „ludzie, którzy zebrali się w TK”, znaleźli się tam „za sprawą politycznej decyzji (...) rządu premiera Tuska i policji, która de facto ochrania całą tę operację specjalną prowadzoną przez premiera Tuska na TK”. Dodał, że osoby, które zebrały się we wtorek w budynku Trybunału, „w zdecydowanej większości nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego w pełni”. W ocenie Przydacza nie dopełniły one procedur.

Szef BPM ocenił, że grupa, która „zebrała się w Trybunale Konstytucyjnym i uznała, że dwie trzecie z piętnastu to jest osiem,(...) ma podstawowe problemy z percepcją matematyczną”. - Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych - stwierdził Przydacz. Dodał, że „tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega bardzo wysokiej karze pozbawienia wolności aż do 20 lat, bo to jest niezwykle poważne przestępstwo”.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET