"Zamiast tlenu podano inny gaz". Ciężarna kobieta zmarła w szpitalu w Warszawie

2 min. czytania
09.01.2026 12:56
Obserwuj nas na Google

Szokujące kulisy śmierci ciężarnej pacjentki w Warszawie. Kobieta, która przechodziła rutynowy zabieg w Szpitalu Świętej Rodziny, zmarła po 10 dniach walki o życie w instytucie MSWiA. Według informacji "Gazety Wyborczej", podczas wybudzania zamiast tlenu otrzymała inny gaz. Prokuratura prowadzi śledztwo, a prezydent Rafał Trzaskowski zarządził pilny audyt instalacji gazowych we wszystkich miejskich szpitalach.

Szpital im. św. Rodziny
fot. Jan BIELECKI/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny śmierci ciężarnej kobiety w szpitalu w Warszawie.
  • Dlaczego wstępne informacje wskazują na podanie niewłaściwego gazu medycznego.
  • Co zlecił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski po tragedii w szpitalu.
  • Które szpitale podlegają audytowi zarządzonemu przez władze Warszawy.

Ciężarna kobieta zmarła podczas "drobnego zabiegu". Lekarze podali zły gaz?

Dzień przed wigilią w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA zmarła ciężarna kobieta - podała w piątek "Gazeta Wyborcza". Wiadomo, że 10 dni wcześniej - nieprzytomna - została tam przewieziona ze Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie. 

Pacjentka przechodziła "drobny zabieg związany z ciążą". Gdy ten się zakończył, podano jej tlen, by wybudzić ją z narkozy. Tak przynajmniej sądzono, bo stan pacjentki zaczął się gwałtownie pogarszać. Jak informuje "GW", kobiecie zamiast tlenu podano inny gaz.

Jak mówił "GW" chirurg z jednego z warszawskich szpitali "trudno spekulować, o jaki gaz mogło chodzić". - Na sali operacyjnej stosowane są różne gazy - w tym rozweselający, który podany w nieodpowiednim stężeniu czy czystej postaci prowadzi do tzw. hipoksemii, czyli niedotlenienia tkanek, również mózgu, a w konsekwencji do jego śmierci - wyjaśniał. Na sali operacyjnej są też gazy takie jak dwutlenek węgla, sprężone powietrze medyczne czy azot.

Sprawę bada prokuratura

Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie potwierdził, że od 15 grudnia trwa dochodzenie w sprawie narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. O zajściu prokuraturę poinformowała 12 grudnia dyrekcja szpitala im. Świętej Rodziny. 

Redakcja poleca

Prok. Skiba nie podaje jednak szczegółowych informacji na temat sprawy ze względu na dobro postępowania oraz prośbę pełnomocnika rodziny. - Postępowanie jest w toku. Pomimo skomplikowanej materii, jest prowadzone bardzo dynamicznie - dodał. 

Trzaskowski: Zleciłem audyty we wszystkich placówkach

Na dramatyczne doniesienia zareagował też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Samorządowiec zlecił przeprowadzenie specjalistycznych kontroli, zaczynając od szpitala Świętej Rodziny na ul. Madalińskiego, gdzie rozegrała się tragedia. 

- Tam zostały już podjęte odpowiednie kroki po tym tragicznym błędzie. Zleciłem również audyt wszystkich instalacji we wszystkich szpitalach, które mi podlegają - powiedział Rafał Trzaskowski. Wszystko po to, aby możliwie szybko wyciągnąć wnioski i uniknąć podobnej tragedii w przyszłości.

Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET