`

Zapytali Nawrockiego, czy podałby rękę Putinowi. Tak odpowiedział

2 min. czytania
21.02.2025 08:52
Obserwuj nas na Google

- Jestem przekonany, że gdybym..., gdy będę prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, będę siedział przy wszelkich stołach negocjacyjnych dotyczących przyszłości Polski i naszego regionu – powiedział portalowi WP.pl kandydat na prezydenta popierany przez PiS Karol Nawrocki. Pytany, czy podczas negocjacji podałby rękę Putinowi, odpowiedział, że "zrobiłby wszystko, czego wymagałby interes Polski".

nawrocki
fot. PAP
  • Karol Nawrocki powiedział w wywiadzie dla WP, że gdy zostanie prezydentem, będzie "siedział przy wszelkich stołach negocjacyjnych"
  • - Moje podejście jest jednoznaczne: czym więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, tym lepiej dla Polski - powiedział
  • Na pytanie, czy podczas ewentualnych negocjacji podałby rękę Putinowi, odpowiedział: - Zrobiłbym wszystko, czego wymagałby interes Polski

Nawrocki: Tuska nikt nie chce dopuścić do stołu

- Przyznaję, że nie dziwię się, iż Donalda Tuska, który ubliżał Donaldowi Trumpowi i sugerował jego agenturalną działalność na rzecz Federacji Rosyjskiej, nikt do tego stołu nie chce dopuścić – dodał w rozmowie z WP Nawrocki. Podkreślił, że w polskim interesie jest to, by na naszym terytorium było jak najwięcej amerykańskich żołnierzy. Dodał, że kiedy rządziła Zjednoczona Prawica, było to niepodważalne, bez względu na prezydenta USA.

- Moje podejście jest jednoznaczne: czym więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, tym lepiej dla Polski. Ale jeśli prezydentem RP zostanie wicetusk Trzaskowski, to wstrzemięźliwość Donalda Trumpa jest zrozumiała. Po prostu środowisko Platformy Obywatelskiej, będące zresztą w samym sercu elit brukselskich, nie wzbudza zaufania – wskazał serwisowi Nawrocki.

Redakcja poleca

Nawrocki podałby rękę Putinowi?

W wywiadzie powtórzył, że UE ponosi winę za rozwój sytuacji na Wschodzie. - Bo nie można zrzucać odpowiedzialności z Unii Europejskiej, przed której nieodpowiedzialną polityką przestrzegał prof. Lech Kaczyński. Inwestycje w ruski gaz, przychylność kanclerz Angeli Merkel - to wszystko ośmieliło Federację Rosyjską do ataku na Ukrainę - mówił Nawrocki.

Na pytanie, czy podczas ewentualnych negocjacji podałby rękę Putinowi, odpowiedział: - Zrobiłbym wszystko, czego wymagałby interes Polski. Najważniejsze byłyby rozmowy - byliby Trump, Zełenski, Putin i ja, a rozmowa dotyczyłaby tego, czy Ukraina będzie stabilnym buforem między Federacją Rosyjską a Polską.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ WP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET