Zauważył „dziwnie wyglądające kable”. Ewakuowano mieszkańców, wstrzymano pociągi
Chwile grozy na stacji paliw w Swarzędzu. Jeden z kierowców zauważył pod swoim samochodem nietypowe kable. O sprawie powiadomił policję, a ta zdecydowała o ewakuacji okolicy i zamknięciu drogi. Sytuacja jest już opanowana.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zaniepokoiło kierowcę na stacji paliw w Swarzędzu.
- Dlaczego ewakuowano mieszkańców i pracowników stacji paliw.
- Jakie działania podjęła policja w związku z incydentem w Swarzędzu.
- Dlaczego zdecydowano się na wstrzymanie ruchu pociągów.
Akcja na stacji paliw w Swarzędzu
Do zdarzenia doszło na stacji paliw przy ul. Poznańskiej w Swarzędzu. O sprawie jako pierwszy informował portal Swarzędz Live. - Na stację benzynową przyjechał mężczyzna zatankować paliwo. Zauważył, że w pewnym miejscu samochodu znajdują się dziwnie wyglądające kable. Zaniepokojony poprosił nas o interwencję. Sprawdzamy teraz to auto - powiedział w środę po godz. 16 rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, cytowany przez portal tvn24.pl.
Ewakuowano mieszkańców
W związku z sytuacją ewakuowano stację paliw oraz mieszkańców z budynków znajdujących się w jej sąsiedztwie. Zamknięto także drogę oraz wstrzymano ruch pociągów na pobliskiej linii kolejowej z Poznania do Warszawy. Przywrócono je dopiero po godz. 19, kiedy policja poinformowała, że sytuacja jest już opanowana. Przed godz. 20 przekazała natomiast, że w samochodzie nie znaleziono ładunków wybuchowych.
- Policjanci zabezpieczyli jednak urządzenie elektryczne, które nie było standardowym podzespołem pojazdu. Będziemy teraz badać, kto, w jakim celu i w jakiej intencji to urządzenie zainstalował. Dodam, że charakterystyka tego urządzenia, jego niestandardowy montaż w samochodzie i fakt, że auto znalazło się na stacji benzynowej, uzasadniało ewakuację pracowników, blokadę drogi oraz pobliskiej linii kolejowej. Istniało realne zagrożenie - powiedział tvn24.pl rzecznik wielkopolskiej policji.
Źródło: Radio ZET / tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET