`

Ziobro: Komisja zdezerterowała. "Tusk okazał się zbitym naleśnikiem"

1 min. czytania
31.01.2025 12:05
Obserwuj nas na Google

Zbigniew Ziobro miał dziś zeznawać przed sejmową komisją ds. Pegasusa. Policja od rana sprawdzała kolejne adresy, ale byłego ministra sprawiedliwości nie było w domu. Ziobro pojawił się po godz. 9 w TV Republika. Tam czekała na niego policja. Tymczasem komisja podjęła decyzję o zamknięciu obrad. Ziobro ostatecznie pojawił się w Sejmie. Ocenił, że "komisja zdezerterowała, a Tusk okazał się zbitym naleśnikiem".

TV Republika
fot. PAP/Rafał Guz
  • Od rana policja szukała Zbigniewa Ziobry, by doprowadzić go na posiedzenie komisji ds. Pegasusa. Byłego ministra sprawiedliwości nie było w domu, po godzinie 9 odnalazł się w studiu TV Republika
  • Na miejscu pojawili się policjanci. "Służby Tuska otoczyły TV Republikę" - grzmiała na pasku stacja
  • Ziobro ostatecznie sam wyszedł do policji i powiedział, że choć jego zdaniem komisja jest nielegalna, "podporządkuje się decyzjom". W tle było słychać krzyki: "Zostawcie Ziobrę, zamknijcie Bodnara"
  • "Cyrk się kończy. Ziobro w radiowozie [...]. Nie ucieknie ani pod skrzydła Sakiewicza, ani Orbana" - komentował europoseł KO Krzysztof Brejza
  • Ziobro ocenił w Sejmie, że "komisja zdezerterowała". - Tusk okazał się zwykłym miękiszonem, zbitym naleśnikiem - powiedział

Zbigniew Ziobro w TV Republika oddał się w ręce policjantów • NA ŻYWO

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET