Zbigniew Ziobro pojawił się w Sejmie. Wszedł na salę, za nim tłum dziennikarzy
Zbigniew Ziobro przyjechał do Sejmu, by stawić się przed komisją regulaminową, spraw poselskich i immunitetowych. Ma ona zająć się wnioskiem ws. zatrzymania i doprowadzenia byłego ministra sprawiedliwości przed komisję śledczą ds. Pegasusa.
Zbigniew Ziobro stawił się przed komisją regulaminową
Zbigniew Ziobro przyjechał do Sejmu, by stawić się przed komisją regulaminową, spraw poselskich i immunitetowych. Ma ona zająć się wnioskiem ws. zatrzymania i doprowadzenia byłego ministra sprawiedliwości przed komisję śledczą ds. Pegasusa.
Do końca nie wiadomo było, czy Ziobro pojawi się na posiedzeniu komisji. Posłowie PiS przekonywali wcześniej, że polityk "jest w drodze i się spóźni". Tłumaczyli też, że były minister "będzie za 10 minut", bo "w mieście są korki". Mimo to w głosowaniu członkowie komisji nie zgodzili się na zarządzenie 10 minut przerwy.
Warchoł: niedopuszczalne, by karać za coś, czego nie ma
- Czy sądzicie państwo, że będziecie mnie łamać policją? - mówił Zbigniew Ziobro w rozmowie z dziennikarzami, którzy tłumnie weszli za nim do sali, by go sfotografować. Po kilku minutach przerwy obrady wznowiono, a głos zabrał pełnomocnik Ziobry Marcin Warchoł.
- Istotą dzisiejszej komisji jest osąd człowieka, który poświęcił życie na walkę z przestępczością. Ryzykował własnym życiem, aby walczyć ze złem, które toczyło naszą ojczyznę, na którego były wydawane wyroki śmierci, a robił wszystko, aby prawo było skuteczne w walce z przestępczością. Istotą jest również ocena, czy Trybunał Konstytucyjny, który orzekał ws. istnienia komisji śledczej ds. Pegasusa. Branie udziału w nielegalnej komisji, byłoby pomocnictwem w przestępstwie - mówił Warchoł.
- Pan minister nie stawił się w sposób uprawniony na dwa terminy. Sąd nałożył kary porządkowe. Teraz komisja nie czekała, aż pan minister stawi się na kolejny termin, tylko z góry założyła, że się nie stawi i wystąpiła o kolejną karę. Chce karać drugi raz za wykroczenie, którego nie popełnił. To niedopuszczalne, aby karać za coś, czego nie ma - powiedział poseł PiS. - Tutaj chodzi o spektakl. Zależy wam na upokorzeniu człowieka, a nie stosowaniu prawa. Bezczelnie łamiecie prawo - dodał.
Zbigniew Ziobro stawi się przed komisją ds. Pegasusa?
Ziobro był czterokrotnie wzywany przez sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa, ale ani razu się przed nią nie stawił. Dwa razy przedstawił zwolnienie lekarskie. Później komisja śledcza otrzymała opinię biegłego, z której - jak informowała szefowa komisji śledczej - jednoznacznie wynika, że Ziobro może złożyć zeznania. Po tym, gdy Ziobro czwarty raz nie stawił się na posiedzeniu, komisja zdecydowała, że wystąpi o jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie, do czego potrzebna jest zgoda Sejmu.
Wniosek w tej sprawie wystosowany został do prokuratora generalnego Adama Bodnara 8 listopada, a 22 listopada ten skierował wniosek do marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który przekazał go do komisji regulaminowej. Jak mówił w rozmowie z PAP Urbaniak, poparcie wniosku przez komisję jest "wysoce prawdopodobne". Zaznaczył, że Ziobro od miesięcy "uchyla się od obowiązku" stawiennictwa przed komisją i powinien w końcu wyjaśnić sprawę zakupu i wykorzystywania Pegasusa.
Z kolei szefowa komisji śledczej zapowiedziała w Programie III Polskiego Radia, że jeżeli komisja regulaminowa pozytywnie zaopiniuje wniosek, to pod koniec stycznia lub na początku lutego będzie wyznaczony termin przesłuchania Ziobry przed komisją. Trybunał Konstytucyjny 10 września orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Na wyrok ten powołuje się m.in. Ziobro, nazywając członków komisji ds. Pegasusa "posłami zdelegalizowanej przez TK komisji ds. Pegasusa".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET