Zjawisko nieświadomej nietrzeźwości to pułapka na drodze. Na czym polega?

Alicja Bartosiak
2 min. czytania
03.01.2025 12:56
Obserwuj nas na Google

Alkohol wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego i mózgu, nawet w niewielkiej ilości. Dlatego wtedy, gdy nie mamy pewności co do swojego stanu, pod żadnym pozorem nie powinniśmy wsiadać za kółko. Nieświadoma nietrzeźwość to częste zjawisko, które stwarza niebezpieczeństwo na drodze.

Zjawisko nieświadomej nietrzeźwości to zagrożenie na drodze
fot. EastNews

Wielu kierowców wsiada do samochodu, nie mając pewności co do swojego stanu.
To zjawisko nieświadomej nietrzeźwości, które polega na przekonaniu, że w organizmie nie ma już alkoholu. Taka sytuacja zdarza się zwykle rano, gdy kierowca ma wrażenie, że w nocy wytrzeźwiał.
IIe alkoholu pozostaje we krwi rankiem po zakrapianej imprezie?

Zjawisko nieświadomej nietrzeźwości. Ile czasu po wypiciu alkoholu można prowadzić?   

Po spożyciu alkoholu należy odczekać wiele godzin, zanim wsiądziemy do samochodu. Pamiętajmy jednak, że trzeźwienie u każdej osoby jest procesem indywidualnym i przebiega inaczej. O ile niektórzy doskonale czują, kiedy przestają być pod wpływem alkoholu, u innych jest to trudne do zweryfikowania. Przy czym nigdy nie powinniśmy polegać na domowych metodach. Zdarza się, że kierowca wstaje rano i czuje się dobrze, nie ma kaca, więc wsiada do auta. Tymczasem w jego krwi może krążyć alkohol, który ma wpływ m.in. na szybkość reakcji czy koncentrację.

– To tak zwana nieświadoma nietrzeźwość, czyli niebezpieczne przekonanie, że w organizmie nie ma już śladu po alkoholu – mówi Hunter Abbott, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego z firmy AlcoSense.
Jego zdaniem stanowczo zbyt wiele osób siada za kierownicą, nie mając pewności co do swojego stanu.

Jak wykazało badanie firmy AlcoSense:

  • ponad 45 proc. Polaków było świadkami sytuacji, w której ktoś z ich bliskiego otoczenia rozważał prowadzenie auta po spożyciu alkoholu;
  • w 40 proc. przypadków zakończyło się to wejściem za kierownicę przez osobę nietrzeźwą;
  • znaczna część kierowców (46 proc.) uważała, że ich dobre samopoczucie jest wystarczającym dowodem na to, że mogą prowadzić pojazd.

– Wystarczy 250 ml podwójnego rumu z colą lub ginu z tonikiem, nieco ponad litr mocnego piwa, czy 250 ml wódki. Jeżeli kierowca spożyje taką ilość napojów alkoholowych pomiędzy 21.00 a północą, to wsiadając za kierownicę o 8.00 następnego dnia wciąż może mieć alkohol we krwi. Oczywiście, jego samopoczucie może być dobre i jest to czynnik, który najczęściej skłania kierowców do wyruszenia w drogę. Warto jednak wspomnieć, że problemy z koordynacją ruchową, tak potrzebną do bezpiecznego prowadzenia pojazdu, zaczynają się już od 0,3 promila. Taki kierowca potencjalnie naraża się więc nie tylko na mandat. Może stanowić realne zagrożenie zarówno dla siebie, jak i innych podróżujących – wyjaśnia Hunter Abbott.

Jeśli mamy wątpliwości, jedynym rozwiązaniem, by zachować bezpieczeństwo, jest badanie alkomatem, zanim wsiądziemy do auta.

W tegoroczne święta Bożego Narodzenia na terenie całego kraju funkcjonariusze policji zatrzymali 350 nietrzeźwych kierujących.

Źródło: Radio ZET/materiały prasowe

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET