26-latek łowił ryby. W ułamku sekundy doszło do tragedii
Tragiczny finał wędkowania w miejscowości Złotoryjsko pod Poznaniem. Nie udało się uratować życia 26-latka, który wpadł do wody na oczach innych osób. Przyczynę tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
- Tragiczny wypadek na terenie starej żwirowni w Złotoryjsku pod Poznaniem
- Nie żyje 26-letni wędkarz, który poślizgnął się i wpadł do wody
- Mężczyznę próbowali ratować świadkowie wypadku, którzy wyciągnęli go z wody i wezwali służby
Tragedia na starej żwirowni w Złotoryjsku
W sobotę około godziny 12:40 na terenie dawnej żwirowni w miejscowości Złotoryjsko pod Poznaniem doszło do tragicznego zdarzenia. Mężczyzna, który łowił ryby na terenie jednego ze stawów, nagle się poślizgnął i wpadł do wody. Z pomocą ruszyli mu świadkowie wypadku, którzy wezwali służby ratownicze i wyciągnęli 26-latka z wody. Ruszyła walka o życie wędkarza.
Na miejsce dotarły zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz patrole policji. - Ratownicy reanimowali mężczyznę, ale niestety bezskutecznie - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl mł. asp. Łukasz Kędziora z biura prasowego wielkopolskiej policji. Lekarz stwierdził zgon 26-latka. - Najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek - dodał mł. asp. Łukasz Kędziora.
Teraz na miejscu tragedii pracują policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczą wszystkie ślady oraz przesłuchają świadków zdarzenia. Po zakończeniu czynności prokurator podejmie decyzję, czy ciało 26-latka trafi do sekcji zwłok.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Poznania" na Facebook
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET