`

Zmiany w Służbie Ochrony Państwa? "Jestem bardzo konkretny w tych sytuacjach"

2 min. czytania
02.10.2025 13:25
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk odniósł się do medialnych doniesień dotyczących możliwych konsekwencji w Służbie Ochrony Państwa po kradzieży samochodu należącego do jego rodziny. - Ja nie narzekam w żaden sposób na ochronę. Czuję się za bardzo ochroniony, a nie za mało - podkreślił szef rządu.

fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Donald Tusk ocenia pracę SOP i ochronę swojej osoby.
  • Co premier Tusk powiedział o potencjalnych zmianach personalnych w rządzie.
  • Jakie konsekwencje zostały wyciągnięte po kradzieży samochodu rodziny premiera.
  • Dlaczego szef SOP przebywa na półrocznym urlopie według MSWiA.

Donald Tusk o SOP i ochronie

Podczas czwartkowego briefingu premier został zapytany o informacje o jego rzekomym niezadowoleniu z pracy szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego oraz funkcjonowania SOP. - Nie zajmuję się oceną działania służb. Ja nie narzekam w żaden sposób na ochronę - powiedział Tusk.

Zaznaczył, że ochrona została wzmocniona. - Służba Ochrony Państwa staje na głowie nawet czasami. Ja się czuję za bardzo ochroniony, a nie za mało ochroniony - dodał, przyznając, że zdarzają się nietypowe sytuacje.

Redakcja poleca

Premier o możliwych zmianach personalnych w SOP

Premier odniósł się także do kwestii ewentualnych roszad kadrowych. - Jak jestem z kogoś niezadowolony, to dziękuję mu za współpracę i proponuję komuś innemu to zajęcie. Nie trzeba spekulować, ja jestem tutaj bardzo konkretny w tych sytuacjach - podkreślił Tusk.

Według ustaleń Radia Eska i "Super Expressu", w związku z kradzieżą samochodu rodziny premiera, stanowiska mieli stracić dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP został wysłany na półroczny urlop. Cała rodzina Donalda Tuska miała zostać objęta pełną ochroną.

MSWiA i SOP komentują sprawę

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała, że na ten moment nie zapadły żadne decyzje personalne. Potwierdziła natomiast, że szef SOP wyciągnął konsekwencje wobec dyrektora i wicedyrektora biura ochrony premiera.

Dodała, że informacje i dalsze decyzje zostaną podane po otrzymaniu raportu i rozmowie ministra z komendantem SOP. - Takiego raportu na chwilę obecną jeszcze nie otrzymaliśmy - wyjaśniła. Podkreśliła również, że szef SOP przebywa na zaległym urlopie.

Źródło: Radio ZET/WP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET