Znak B-37 jest powodem mandatów. Polacy nie wiedzą, o co w nim chodzi

2 min. czytania
08.11.2024 12:08
Obserwuj nas na Google

Przestrzeganie znaków drogowych jest obowiązkiem każdego kierowcy. Osoby, które prowadzą pojazdy, powinny doskonale wiedzieć, jak interpretować konkretne symbole – zarówno poziome, jak i pionowe. Niestety, czasami podobieństwa generują pomyłki. Znak B-37 jest jednym z tych, którego znaczenia Polacy nie rozumieją. To znak zakazu – za zbagatelizowanie go można dostać wysoki mandat.

droga i znak na drodze
fot. shutterstock&Wikimedia_Commons

Kierowcom zdarza się mylić te znaki. Są do siebie bardzo podobne

Aby w Polsce zdobyć uprawnienia do kierowania pojazdem osobowym, należy zdać dwa testy: teoretyczny oraz praktyczny. Egzamin praktyczny sprawdza, czy kierowca potrafi wykonywać poszczególne manewry na placu oraz jeździć po mieście zgodnie z przepisami. Egzamin teoretyczny obejmuje 20 pytań z wiedzy podstawowej i 12 pytań z wiedzy specjalistycznej w zakresie poszczególnych kategorii prawa jazdy. Pojawiają się na nim pytania o znaczenie poszczególnych znaków drogowych pionowych i poziomych – to absolutna podstawa.

Kierowcy powinni doskonale wiedzieć, jak interpretować poszczególne znaki drogowe. Niestety – czasami mimo zaliczenia egzaminu teoretycznego oraz praktyki na drodze – mylą niektóre symbole. Nieprzestrzeganie przepisów może prowadzić do wielu niebezpiecznych sytuacji i być bolesne dla portfela. Mandaty są obecnie wyjątkowo wysokie – również te za niestosowanie się do znaków zakazu. Kierowcom zdarza się rozkładać bezradnie ręce, gdy na horyzoncie pojawiają się tablice B-37 lub B-3. Co oznaczają? Są do siebie bardzo podobne.

Redakcja poleca

Znaki B-37 i B-38: Co oznaczają? Niektórzy Polacy nie wiedzą

B-35 to jeden z podstawowych znaków drogowych - zakazuje postoju pojazdu, a więc unieruchomienia pojazdu niewynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę. To przekreślona, czysta, niebieska plansza z czerwoną obwódką. Pod znakiem B-35 mogą być umieszczone tabliczki zawierające dodatkowe informacje. Dla przykładu tablica T-24 mówi, że pozostawiony wbrew zakazowi pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

W Polsce można także natknąć się na znaki zakazu B-37 i B-38. Pierwszy przedstawia niebieskie tło z białą, rzymską „jedynką”. Znak ma czerwoną obwódkę i jest przekreślony. B-38 jest analogiczny, jednak zamiast rzymskiej cyfry jeden, widnieje na nim rzymska „dwójka”. Polacy często widząc te oznaczenia, nie mają pojęcia, co zrobić. Czasami bagatelizują je, jednocześnie narażając się na wysoki mandat.

Znak B-37 zabrania postoju w takim samym zakresie, jak wspomniany znak B-35, lecz obowiązuje tylko w nieparzyste dni miesiąca. Z koeli B-38 obowiązuje jedynie w parzyste dni miesiąca. Znaki B-37 i B-38 są bardzo ważne – dzięki nim jezdnia jest stale przejezdna na konkretnych odcinkach. Często stawiane są razem dla udostępnienia jednej strony jezdni co drugi dzień. To zapewnia między innymi sprawny wywóz śmieci i zaopatrzenie sklepów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET