Zniknęła kobieta, u której zameldowany był Szmydt. Olena K. zaciera ślady
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", przed ucieczką na Białoruś Tomasz Szmydt był zameldowany u niejakiej Oleny K., o której dziennikarze RadioZET.pl dyskutowali już wcześniej w podcaście "Podejrzani Politycy". Okazuje się, że kobieta zniknęła - sprzedała mieszkanie i zamknęła prowadzony przez siebie salon piękności oraz skasowała swoje profile w mediach społecznościowych.
Tomasz Szmydt i Olena K. Tajemnicza kobieta zniknęła
- Tomasz Szmydt, który zbiegł na Białoruś, jest ścigany listem gończym
- Były sędzia miał być zameldowany w Grójcu w mieszkaniu Oleny K. przy ul. Kochanowskiego
- Kobieta, która może być Rosjanką z ukraińskim paszportem, zamknęła swój biznes i zniknęła, "czyszcząc" również profile w mediach społecznościowych
Byłemu sędziemu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomaszowi Szmydtowi, który na początku maja zbiegł na Białoruś, uchylono immunitet, a sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie. W czwartek opublikowano za nim list gończy. Podano w nim, że ostatnie miejsce zameldowania było w Grójcu, zaś ostatnie miejsce zamieszkania: ul. Stawki w Warszawie.
"Gazeta Wyborcza" ustaliła, że właścicielką mieszkania w Grójcu przy ul. Kochanowskiego, w którym zameldowany był Szmydt, do grudnia 2023 roku była Olena K., która być może jest Rosjanką z ukraińskim paszportem.
10 maja w podcaście "Podejrzani Politycy" dziennikarz RadioZET.pl Radosław Gruca mówił, że polskie służby analizowały, kto był partnerką Szmydta. Pod koniec 2021 roku Olena K. założyła funkcjonujący przez rok salon piękności przy ul. Inflanckiej w Warszawie, niedaleko miejsca zamieszkania Szmydta przy ul. Stawki. Adres korespondencyjny salonu był zaś w Grójcu. Były sędzia miał jej pomagać w wynajęciu lokalu pod prowadzenie biznesu.
Dziennikarze "GW" rozmawiali z sąsiadami Oleny K., którzy twierdzą, że kobieta mieszkała w lokalu w Grójcu ok. cztery lata. Relacjonowali, że mężczyzna podobny do Tomasza Szmydta pojawiał się w mieszkaniu. Zgodnie z informacjami z księgi wieczystej, K. sprzedała mieszkanie w Grójcu w grudniu 2023 roku.
"GW" podała również, że z adresem w Grójcu związany jest profil na Facebooku "Pomoc Ukrainie - dla chłopaków z frontu", który powstał trzy dni po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Pojawił się tam tylko jeden wpis, w którym podano numer konta i informacje o zbiórce datków na ulicy Kochanowskiego w Grójcu. Dziennikarz "Wyborczej" napisał do administratora profilu i zapytał o Olenę K. Ktoś odpowiedział, że w ten sposób jej nie znalazł. Profil został potem zlikwidowany.
Radosław Gruca z RadioZET.pl wspominał 10 maja, że szuka Oleny K. od 8 maja i próbował się z nią skontaktować przez różne platformy społecznościowe, ale profile zostały "wyczyszczone".
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET