`

Żołnierz WOT podpalił kolegę syna, grozi mu dożywocie. Ofiara walczy o życie

2 min. czytania
02.06.2026 16:12
Obserwuj nas na Google

Dramat w miejscowości Podzamcze wstrząsnął regionem. Czesław R., do niedawna żołnierz WOT, podczas towarzyskiego spotkania dopuścił się makabrycznego czynu - podpalił kolegę swojego syna, a następnie utrudniał udzielenie mu pierwszej pomocy. 47-latek usłyszał już zarzuty.

WOT
fot. Mateusz Grochocki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego żołnierz WOT oblał benzyną kolegę syna.
  • Jakie zarzuty usłyszał podejrzany przez prokuraturę.
  • Co wpłynęło na jego agresywne zachowanie.
  • Jaki jest stan zdrowia poszkodowanego.

47-letni żołnierz WOT podpalił kolegę syna

Nawet wyrok dożywotniego pozbawienia wolności grozi 47-letniemu żołnierzowi Wojsk Obrony Terytorialnej. Czesław R. w minioną niedzielę na prywatnej posesji oblał benzyną i podpalił kolegę swojego syna. Dramatyczne sceny rozegrały się w Podzamczu w powiecie łęczyńskim (woj. lubelskie).

We wtorek lubelska prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz kierowania gróźb karalnych. W czasie ataku Czesław R. był pijany, utrudniał świadkom udzielenie pomocy. Jeszcze we wtorek sąd podejmie decyzję co do ewentualnego umieszczenia 47-latka w areszcie. Został też wydalony ze służby. 

Poszkodowany walczy o życie

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak w rozmowie z Radiem ZET powiedział, że z wyjaśnień podejrzanego wynika, że jego zachowanie nie było związane z jego życiem zawodowym czy jakąkolwiek działalnością publiczną lub społeczną. - Tłem były jego problemy osobiste, rodzinne - dodał. 

Redakcja poleca

- Poszkodowany znajduje się w szpitalu. Jego stan jest bardzo ciężki, lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Poparzeniu uległa znaczna część powierzchni jego ciała. Mowa jest o 70 proc. Lekarze walczą o jego życie - poinformował. 

Marcin Kozak powiedział też, że podejrzany „werbalnie" przyznał się do stawianych mu zarzutów. - W swoich wyjaśnieniach kwestionował, że miał zamiar pozbawić kogokolwiek życia. Podał okoliczności dotyczące zdarzenia, ale to jest przedmiotem weryfikacji i dalsze śledztwo pozwoli wyjaśnić jakie były przyczyny oraz jakie były motywy jego działania - przekazał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET