"Nie odejdziemy". Nowe informacje w sprawie strajku w Poczcie Polskiej
"Od dnia dzisiejszego pozostajemy w miejscu prowadzenia rozmów i będziemy działać w trybie ciągłym, aby wymusić na zarządzie rzeczywiste negocjacje i poszanowanie naszych praw. Nie odejdziemy, dopóki nie uzyskamy gwarancji bezpieczeństwa zatrudnienia i uczciwego wynagrodzenia" - przekazano w środę na profilu OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej.
- Konflikt między pracownikami Poczty Polskiej a zarządem nie ustaje
- W środę na profilu OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej pojawiło się oświadczenie
- Związkowcy ogłosili protest w budynku Poczty Polskiej
Strajk w Poczcie Polskiej. Podjęto decyzję o okupacji budynku
Konflikt między pracownikami Poczty Polskiej a zarządem się zaognił. Zdaniem strajkujących działania zarządu "celowo niszczą firmę i degradują warunki zatrudnienia". Negocjacje dotyczące Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP) jak na razie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Pracownicy obawiają się również braku transparentności w informowaniu o rzeczywistej sytuacji finansowej spółki, a także drastycznej redukcji wynagrodzeń poprzez eliminację kluczowych składników płacowych. W związku z tym w środowe popołudnie na profilu OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej pojawiło się ważne oświadczenie. "Oskarżamy zarząd o celowe osłabianie Poczty Polskiej i tworzenie warunków do jej marginalizacji. Ich decyzje prowadzą do dezintegracji naszej instytucji, zwalniania doświadczonych pracowników i przekazywania rynku zagranicznym konkurentom" - napisano.
Podjęto również decyzję o okupacji budynku. "Od dnia dzisiejszego pozostajemy w miejscu prowadzenia rozmów i będziemy działać w trybie ciągłym, aby wymusić na zarządzie rzeczywiste negocjacje i poszanowanie naszych praw. Nie odejdziemy, dopóki nie uzyskamy gwarancji bezpieczeństwa zatrudnienia i uczciwego wynagrodzenia. Rząd oraz organy nadzorujące muszą natychmiast wkroczyć i powstrzymać niszczenie Poczty Polskiej" - przekazano w oświadczeniu.
Z kolei, jak poinformowała w środę PAP Poczta Polska, zapowiedzi "czynnego protestu" ze strony części związkowców są próbą wywierania nacisku na zarząd, który w dalszym ciągu podtrzymuje wolę dialogu. Jak zaznaczył operator, cały czas trwają negocjacje zarządu spółki w sprawie nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP), a w trakcie spotkania w środę zarząd kolejny raz - na wniosek związków zawodowych - przedstawił informację o sytuacji finansowej Poczty Polskiej i udzielił odpowiedzi na zadane pytania. Według zarządu, to ósme takie spotkanie, a od października strona związkowa nie zgłosiła żadnej kompleksowej i realnej do spełnienia propozycji. Jedyną była ta zgłoszona przez Solidarność, której założenia przekraczały możliwości finansowe spółki o ponad 1 mld zł - przekazała PAP Poczta Polska.
Trzęsienie ziemi i protesty w Poczcie Polskiej
Przypomnijmy, że Poczta Polska ogłosiła redukcje zatrudnienia już w ubiegłym roku. Wówczas nie było jeszcze pewności, czy strajk się odbędzie. Etap mediacji zakończył się jednak fiaskiem. W styczniu 2025 roku Poczta Polska poinformowała, że rozpoczyna ze stroną społeczną konsultacje Programu Dobrowolnych Odejść. W mediach przekazano, że pracownicy, którzy zrezygnują z pracy w ramach programu, mogą liczyć m.in. na "dostęp do programu sieci Żabka i możliwość otwarcia własnego sklepu franczyzowego".
Doniesienia te skomentował kandydat partii Razem na prezydenta Adrian Zandberg. Według niego rząd testuje na pracownikach Poczty Polskiej "politykę zaciskania pasa i zwijania usług publicznych". Zdaniem polityka nieprzypadkowo realizacja Programu Dobrowolnych Odejść zbiegła się w czasie z ogłoszeniem przez premiera Donalda Tuska planu inwestycji w 2025 roku. Podczas poniedziałkowej konferencji "Polska. Rok przełomu" Tusk zaproponował założycielowi i prezesowi firmy InPost Rafałowi Brzosce przygotowanie rekomendacji zmian deregulacyjnych.
- [Rząd - przyp. red.] pokazuje dosyć jasno, jaką ma dla milionów pracujących Polaków wizję rozwoju. Ta wizja rozwoju ma polegać na tym, że wszyscy mają otwierać "Żabki", rejestrować jednoosobowe działalności gospodarcze i jeździć jako kurierzy od paczkomatu do paczkomatu pana Brzoski - powiedział Adrian Zandberg, cytowany przez PAP. Z kolei posłanka Paulina Matysiak poinformowała, że w zeszłym tygodniu propozycję "dobrowolnego odejścia" otrzymało ponad 9 tys. pracowników Poczty Polskiej. - Wiemy, jak to się skończy - jeżeli ktoś tej propozycji nie przyjmie, zostanie po prostu zwolniony w tych zapowiadanych zwolnieniach grupowych - oceniła Matysiak, cytowana przez PAP.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET