Jezioro w Wielkopolsce "zamknięte". Mieszkańcy nie zostawiają suchej nitki. "Żenada"
Mnogość kąpielisk w Wielkopolsce daje wybór mieszkańcom. Niestety kąpiele w niektórych miejscach są zakazane. Tak się stało z Jeziorem Winiary w Gnieźnie. GOSiR wydał oświadczenie o zagrożeniu dla zdrowia w razie wejścia do wody. Mieszkańcy krytykują władze miasta w sprawie zarządzania zbiornikiem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są powody "zamknięcia" Jeziora Winiary.
- Co myślą mieszkańcy o jakości wody w akwenie.
- Dlaczego internauci są niezadowoleni z działań władz miasta.
Zakwit sinic na Jeziorze Winiary w Gnieźnie
Jezioro Winiary jest największym akwenem na terenie Gniezna. We wtorek, 8 lipca Gnieźnieński Ośrodek Sportu i Rekreacji poinformował o zakazie kąpieli w tym zbiorniku. "Jezioro Winiary zamknięte do odwołania z powodu sinic. Prosimy o niewchodzenie do wody – zagrożenie dla zdrowia! O ponownym otwarciu poinformujemy. Zakaz kąpieli obowiązuje do odwołania" - przekazali urzędnicy.
Choć w Gnieźnie znajdziemy cztery inne jeziora, to żadne z nich nie nadaje się do kąpieli i rekreacji wodnej. W mieście można korzystać za to z basenów. Jeden z nich wykorzystywany jest tylko latem, ze względu na brak zadaszenia. Ponadto w powiecie znajdziemy także Jezioro Kłeckie i Niedzięgiel. To drugie boryka się z problemami zmniejszającej się powierzchni wody w zbiorniku.
Mieszkańcy niezadowoleni z jakości wody w Jeziorze Winiary
Mieszkańcy pod komunikatem GOSiR o zamknięciu kąpieliska nie kryją swojego niezadowolenia. "Co roku to samo. Kto tam jeszcze chodzi? Przecież to jest ściek. Przykre", "Nie wiem, kto się tam jeszcze kąpie. Ja tam ledwo co psa wpuszczam" - piszą w komentarzach pod postem na Facebooku internauci.
Krytyczne uwagi skierowano także w stronę władz miasta. "Żenada. W tym Gnieźnie nie ma nic", "Szybko informujecie, a dwa dni temu moje dzieci tam były i się kąpały" - informują mieszkańcy. Zwracają uwagę, że nie jest to pierwszy raz, gdy jezioro jest zamknięte.
Źródło: Radio ZET/GOSiR - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET