Młodzieniec z Berkeley Vale w Nowej Południowej Walii pomagał ojcu przy czyszczeniu szopy nieopodal ich domu. Wtedy też został ugryziony w palec przez ptasznika australijskiego, który ukrył się w środku jednego z jego butów.
Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET
- Pająk wbił się pazurami i oplótł się wokół mojego palca. Nie byłem w stanie go oderwać - powiedział w wywiadzie dla australijskiego Daily Telegraph.
Po zdarzeniu rodzina ekspresowo przewiozła chłopca do szpitala, gdzie zaaplikowano mu zastrzyki z antytoksyn pochodzących z Australian Reptile Park. Łącznie przyjął aż dwanaście fiolek, co zostało uznane za rekord w australijskim lecznictwie.
- Nigdy o czymś takim nie słyszałem. To niesamowite - mówił dyrektor parku Tim Faulkner.
Chłopak dzień po ukąszeniu opuścił szpital i czuje się bardzo dobrze. Lekarze nie kryją zaskoczenia, ponieważ dawka jadu ptasznika może w 15 minut zabić dorosłego człowieka.
RadioZET.pl/SkyNews/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET