44 ofiary nalotów Izraela na Strefę Gazy. Na Zachodnim Brzegu zginął nastolatek z obywatelstwem USA
Co najmniej 44 osoby zginęły, a kilkadziesiąt zostało rannych w niedzielnych nalotach Izraela na Strefę Gazy - poinformowała obrona cywilna palestyńskiego terytorium. Z kolei na Zachodnim Brzegu Jordanu izraelscy żołnierze zabili palestyńskiego nastolatka, posiadającego obywatelstwo amerykańskie.
"Liczba ofiar śmiertelnych izraelskich ataków od świtu wzrosła do co najmniej 44, w tym 21 w Chan Junus w południowej części Strefy Gazy" - powiedział rzecznik obrony cywilnej Mahmud Bassal.
Według Bassala w jednym z ataków zginęło sześciu Palestyńczyków w dzielnicy Al-Tuffah w mieście Gaza, gdzie grupa ludzi zebrała się w pobliżu piekarni. Wśród ofiar śmiertelnych jest troje dzieci.
Siły Izraela wznowiły ataki na Strefę Gazy 18 marca. Jak zaznaczono, celem nowej ofensywy są bojownicy i infrastruktura terrorystycznego Hamasu, a kampania jest reakcją na odrzucanie przez tę organizację kolejnych propozycji przedłużenia zawieszenia broni. Hamas podkreśla, że jest gotowy na rozejm, ale musi się on wiązać z gwarancją zakończenia wojny, jak przewidywało pierwotne porozumienie.
14-stolatek zastrzelony na Zachodnim Brzegu Jordanu
Z kolei w mieście Turmusajja na Zachodnim Brzegu Jordanu izraelscy żołnierze zabili palestyńskiego nastolatka, posiadającego obywatelstwo amerykańskie - oświadczyły miejscowe władze.
Według izraelskiej armii żołnierze zastrzelili "terrorystę", który naraził cywilów na niebezpieczeństwo, rzucając kamieniami.
"Podczas działań antyterrorystycznych w rejonie Turmusajji żołnierze IDF zidentyfikowali trzech terrorystów, którzy rzucali kamieniami w stronę autostrady, narażając w ten sposób cywilów na niebezpieczeństwo" – poinformowała armia izraelska w komunikacie.
Zdaniem burmistrza Turmusajji Adeba Lafiego zabity nastolatek to 14-letni Omar Mohammad, który został ostrzelany wraz z dwoma rówieśnikami przy wjeździe do miasta.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET