5 najgorszych miejsc do życia. Tu mieszkają najsmutniejsi ludzie
To, gdzie mieszkamy, na pewno wpływa na poczucie szczęścia. Choć mogłoby się wydawać, że życie w Polsce wiąże się z wieloma trudnościami, istnieją miejsca, w których jest znacznie gorzej: tutaj każdy dzień jest prawdziwą walką o przetrwanie.
Jak wynika z ostatniego badania IPSOS Global Happiness 2024, większość Polaków (72 proc.) deklaruje, że jest szczęśliwa. To duża zmiana, patrząc na dane z poprzednich lat. Mimo to, nadal nie jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o poziom szczęścia. Od wielu lat za najlepsze miejsca do życia według różnych analiz uważane są kraje takie jak Finlandia, Dania, Islandia czy Szwecja. Polska znajduje się na 35. miejscu. To awans o cztery pozycje względem roku poprzedniego i o aż 13 miejsc w porównaniu z edycją z 2022 roku.
Gdzie żyje się najgorzej?
World Happiness Report obejmuje łącznie 150 krajów. Krajem, w którym "współczynnik szczęścia" mieszkańców jest najniższy, został Afganistan. Państwo od 2021 roku pozostaje pod kontrolą Talibów. Mieszkańcy każdego dnia walczą o przetrwanie. W tym kontekście trudno mówić nawet o “smutku”. W Afganistanie łamane są podstawowe prawa człowieka. Talibowie ograniczyli dostęp kobiet do pracy czy nauki. Kobiety mają też zakaz wstępu do wielu publicznych miejsc. Mieszkańcy Afganistanu nie mają zapewnionej podstawowej opieki zdrowotnej. Do tego dochodzą klęski żywiołowe, głód i bezrobocie. W Afganistanie ubóstwo dotyka ponad 90 proc. mieszkańców. Poza Afganistanem, na liście najsmutniejszych krajów świata znalazły się kolejno:
- Liban
- Lesotho
- Sierra Leone
- Demokratyczna Republika Konga
W Europie krajem uważanym za najmniej szczęśliwy jest Ukraina.
Źródło: Radio ZET/worldhappiness.report
- Polki i Polacy szczęśliwsi niż przez 5 ostatnich lat. Ranking szczęścia na świecie
- Tu mieszkają najszczęśliwsze dzieci. Od ich rodziców uczmy się jednej rzeczy
- W tych krajach ludzie są najinteligentniejsi. Na którym miejscu Polska?
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET