`

5 punktów nie do zaakceptowania. "Zmiany planu pokojowego będą trudne"

4 min. czytania
24.11.2025 15:35
Obserwuj nas na Google

"Financial Times" podkreśla, że zmiany w amerykańskim planie pokojowym będą wyjątkowo trudne, bo zawiera on pięć kluczowych punktów nie do zaakceptowania dla Ukrainy - od rezygnacji z części terytoriów, przez brak realnych gwarancji bezpieczeństwa, po ograniczenia dotyczące armii i odpowiedzialności Rosji.

wołodymyr zełensky
fot. Rex Features /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Administracja Trumpa przedstawiła Ukrainie plan pokojowy, który zawiera 28 punktów i wydaje się sprzyjać Rosji, budząc kontrowersje i niepokój wśród ukraińskich władz.
  • Kluczowe punkty planu obejmują wycofanie Ukrainy z kontrolowanej części obwodu donieckiego oraz brak konkretnych gwarancji bezpieczeństwa w zamian za rezygnację z wejścia do NATO.
  • Plan przewiduje również ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych do 600 tys. żołnierzy oraz wprowadza amnestię i zniesienie roszczeń prawnych, co budzi obawy o przyszłą agresję i brak odpowiedzialności Rosji za wcześniejsze działania.

Plan pokojowy dla Ukrainy. 5 niepokojących punktów

Administracja Donalda Trumpa przedstawiła w ubiegłym tygodniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu plan pokojowy liczący 28 punktów i naciska na niego, by zaakceptował go najpóźniej do czwartku. Plan został odebrany jako mocno idący na rękę Rosji, choć amerykańscy urzędnicy zastrzegają, że może on jeszcze podlegać zmianom.

W ocenie "FT" wyjątkowo niepokojących dla Ukrainy jest zwłaszcza pięć punktów, a o kompromis będzie w tym przypadku niezwykle trudno. Na pierwszym miejscu gazeta wymieniła wycofanie się Ukrainy z tej części obwodu donieckiego, którą obecnie kontroluje.

Redakcja poleca

Ukraina nie zgodzi się na te punkty planu pokojowego?

"Rezygnacja z terytorium, za którego obronę Ukraińcy przelali tak wiele krwi, będzie prawdopodobnie bardzo kontrowersyjna i destabilizująca dla Ukrainy - co również leży w interesie Kremla. Dziesiątki tysięcy Ukraińców, pozostających na terytorium, które ma zostać przekazane, zostałyby wysiedlone. Oznaczałoby to rezygnację Ukrainy z »pasa fortec«, złożonego z miast Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwka i Konstantynówka, które od 2014 r. stanowią bastion przeciwko siłom rosyjskim" - napisał brytyjski dziennik.

Dodał, że choć tereny, z których miałaby się wycofać Ukraina, byłyby "neutralną zdemilitaryzowaną strefą buforową", to jeśli Rosja wkroczyłaby na ten obszar w przyszłości, otwierałoby to jej drogę do środkowej części Ukrainy.

5 punktów planu pokojowego, które według "FT" mogą okazać się nie do zaakceptowania dla Ukrainy:

  1. Wycofanie się Ukrainy z kontrolowanej części obwodu donieckiego - w tym rezygnacja z "pasa fortec" (Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwka, Konstantynówka) i przekazanie tych terenów do "strefy buforowej"
  2. Brak jasnych i wiążących gwarancji bezpieczeństwa w zamian za rezygnację z wejścia do NATO oraz zakaz stacjonowania wojsk sojuszniczych na Ukrainie - z uwagi na fatalne doświadczenia z memorandum budapeszteńskim.
  3. Zniweczenie unijnego planu wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji na pożyczkę 140 mld euro dla Ukrainy (na reparacje i odbudowę)
  4. Powszechna amnestia i wycofanie wszelkich roszczeń prawnych wobec stron konfliktu, co oznaczałoby brak odpowiedzialności Rosji za zbrodnie wojenne, porwania dzieci i zniszczenia
  5. Ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych do 600 tys. żołnierzy - postrzegane jako naruszenie suwerenności i potencjalne ułatwienie przyszłej agresji Rosji, zwłaszcza że plan nie przewiduje limitów dla armii rosyjskiej

Jako drugi trudny punkt "FT" wymienił brak konkretnych ustaleń dotyczących tego, na czym miałyby polegać gwarancje dla Ukrainy w zamian za odstąpienie przez nią od wejścia do NATO i niestacjonowanie żołnierzy państw Sojuszu na jej terytorium. "FT" przypomniał, że memorandum budapeszteńskie z 1994 r., w którym Ukraina otrzymała gwarancje bezpieczeństwa w zamian za rezygnację z broni atomowej, nie zatrzymało rosyjskiej agresji. Ocenił, że jeśli nie będzie konkretów, na czym miałyby polegać gwarancje tym razem i jeśli nie zostanie jasno określone, jaka będzie reakcja za naruszenie przez Rosję porozumienia, to ten punkt jest nie do przyjęcia dla Kijowa.

"Ograniczenie ułatwi Moskwie kolejną agresję"

Następnie "FT" wskazał na to, że amerykański plan zniweczyłby proponowany przez UE program wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji do pozyskania pożyczki w wysokości 140 mld euro na "reparacje" dla Ukrainy, który UE miała nadzieję zatwierdzić w przyszłym miesiącu. Nawet po zawarciu porozumienia pokojowego Ukraina będzie potrzebowała ogromnego wsparcia budżetowego od swoich europejskich sojuszników oraz długoterminowego finansowania na szkolenie i wyposażenie swoich sił zbrojnych, a większość krajów UE zgadza się, że pożyczka na reparacje jest najlepszym i najtańszym sposobem na zapewnienie tej pomocy.

PAP/ EPA
Fot.

"Plan pokojowy przewiduje ogólną amnestię dla obu stron konfliktu oraz porozumienie w sprawie wycofania wszelkich roszczeń prawnych. Oczyszczenie Rosji z zarzutów byłoby niezwykle gorzką pigułką do przełknięcia dla wielu Ukraińców, którzy doświadczyli śmierci, zniszczenia, gwałtów i porwań dzieci przez rosyjskie siły zbrojne" - zaznaczył "FT", przywołując słowa laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, Ołeksandry Matwijczuk, która uważa, że powszechna amnestia i "brak jakichkolwiek negatywnych konsekwencji agresji" byłyby dla Ukraińców "głównym rozczarowaniem" wynikającym z amerykańskiego planu.

Ostatni punkt trudny do zaakceptowania dla Ukrainy to postulowane ograniczenie liczebności jej sił zbrojnych do 600 tys. żołnierzy, co - jak podkreślił "FT" - samo w sobie jest niedopuszczalnym naruszeniem suwerenności kraju. Ale budzi to także obawę, że takie ograniczenie ułatwi Moskwie kolejną agresję w przyszłości, zwłaszcza że plan nie przewiduje żadnych limitów dla wojsk rosyjskich.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ "Financial Times"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET