60-latek zignorował zakaz wejścia na szlak. Musiały interweniować służby. Rachunek? 14 tys. euro
Akcje ratunkowe w górach są drogie, a wypadki mogą się zdarzyć każdemu. Zaledwie kilka minut nieuwagi lub złe warunki mogą skończyć się tragicznie. Przed wyjściem sprawdzaj prognozy, słuchaj służb i zachowuj ostrożność. To najlepsza inwestycja w bezpieczeństwo, o której zapomniał 60-letni turysta wybierający się w Dolomity.
- Brytyjski turysta został uratowany przez włoskie służby ratunkowe po uwięzieniu w lawinie kamieni na szlaku Ferrata Berti w Dolomitach.
- Akcja ratownicza kosztowała 60 tysięcy złotych, a służby zaznaczają, że koszt mógłby być niższy, gdyby nie brexit.
- Włoskie służby podkreślają zagrożenia na szlakach z powodu osuwisk i zalecają przestrzeganie ostrzeżeń oraz planowanie wycieczek z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.
Brytyjski turysta uratowany we włoskich Dolomitach – koszt akcji zaskakuje
Na skalistym szlaku w pobliżu San Vito di Cadore we włoskich Dolomitach doszło do poważnego zdarzenia – Brytyjczyk, wędrując samotnie, został uwięziony w lawinie kamieni. Ratownicy z użyciem helikoptera uratowali go, ale za akcję wystawiono mu wysoki rachunek. Co ciekawe, służby wskazują, że gdyby nie brexit, koszt byłby znacznie mniejszy.
Co się wydarzyło i gdzie?
Do akcji ratunkowej doszło na znanym, skalistym szlaku Ferrata Berti, położonym na wysokości około 2500 m n.p.m. W czwartek rano turysta wyruszył z Passo Tre Croci, niedaleko Cortiny d’Ampezzo. Mimo znaków w języku włoskim i angielskim ostrzegających, by zawrócić, zdecydował się kontynuować wycieczkę.
Około godziny 15:30 skontaktował się ze służbami, zgłaszając, że na szlaku osuwają się kamienie. Reakcja i dotarcie ratowników zostały opóźnione przez warunki pogodowe i trudności w dotarciu helikopterem. Ostatecznie, po kilku godzinach, mężczyzna został odnaleziony i przetransportowany do bezpiecznego miejsca.
Problematyczne znaki i zagrożenia na szlaku
Według Nicola Cherubin, szefa ratownictwa górskiego w San Vito di Cadore, to nie pierwszy raz, gdy na trasie pojawiają się osuwiska. Od dwóch miesięcy regularnie publikowane są ostrzeżenia w mediach społecznościowych i na tabliczkach, jednak często turyści je ignorują lub nie zauważają.
W rozmowie z mediami wskazano, że to właśnie brak informacji lub niedostateczna widoczność znaków mogą przyczyniać się do takich sytuacji.
Dlaczego akcja kosztowała aż 60 tysięcy zł?
Służby ratunkowe podkreślają, że akcja helikopterowa jest bardzo kosztowna, a opłata dla turysty to wynik formalnych wyliczeń i obowiązujących procedur. Jednak w relacji, rzecznicy zaznaczają, iż gdyby nie brexit, koszt tej akcji mógłby wynieść kilkaset euro.
Zagrożenia i co trzeba wiedzieć, wybierając się w góry?
Włoskie służby ostrzegają nadal przed ryzykiem, jakie niesie trekking w Alpach, zwłaszcza w obszarach zagrożonych osuwiskami. W ostatnich dniach ustawiono nowe, wielojęzyczne znaki ostrzegawcze, aby ułatwić turystom orientację i zwiększyć bezpieczeństwo.
Czy można zapobiec podobnym sytuacjom?
Podczas wycieczek górskich najważniejsze jest nie tylko planowanie trasy i sprzęt, ale także śledzenie lokalnych ostrzeżeń i słuchanie zaleceń ratowników. Warto wziąć pod uwagę, że nie tylko nieodpowiedzialna decyzja, ale także ograniczona dostępność informacji, może skutkować poważnym zagrożeniem.
Czy polowanie na ekstremalne emocje jest warte ryzyka?
Akcja ratownicza we włoskich Dolomitach pokazuje, jak ważne jest zachowanie ostrożności i odpowiedzialności podczas górskich wypraw. Koszt ratowania życia, choć pieniężnie duży, jest jeszcze mniejszy od ceny, jaką trzeba zapłacić za ewentualne tragedie. Zawsze sprawdzaj, czy warunki pogodowe i szlaki są odpowiednie, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim turystom. Nie warto ryzykować dla adrenaliny i ekstremalnych emocji – lepiej podchodzić do gór z szacunkiem i odpowiedzialnością, dbając o swoje życie i zdrowie.
Quiz: Gdzie znajdują się te góry?
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu
Akcja ratunkowa we włoskich Dolomitach przypomina, że w górach nie ma miejsca na lekkomyślność. Koszt ratowania życia jest dużo mniejszy niż cena ewentualnej tragedii. Zawsze planuj wycieczkę, słuchaj ostrzeżeń i dostosuj się do warunków, aby cieszyć się górską przyrodą bez ryzyka.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl, theguardian.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET