`

Nie żyje 5-latek, który wpadł do 25-metrowej studni. "Opuścił nas już na zawsze"

1 min. czytania
18.02.2022 11:08
Obserwuj nas na Google

Nie żyje pięcioletni chłopiec, który od wtorku był uwięziony w wyschniętej studni na południu Afganistanu. Do wypadku doszło w miejscowości Szokak. Dziecka nie udało się uratować mimo trwającej dwa dni akcji ratunkowej.

akcja ratunkowa
fot. JAVED TANVEER/AFP/East News

Chłopiec o imieniu Hajdar "opuścił nas już na zawsze" - przekazał na Twitterze starszy radca przy ministerstwie spraw wewnętrznych talibów Anas Hakkani. "Dla naszego kraju jest to dzień smutku i żałoby" - dodał. Wcześniej informowano, że stan dziecka, które we wtorek utknęło na głębokości 10 metrów w 25-metrowym szybie studni, znacznie się pogorszył. By ratować młodego Afgańczyka, ratownicy kopali tunel, ale bezskutecznie.

Afganistan. Nie udało się uratować chłopca uwięzionego w studni

Przed ogłoszeniem tragicznej informacji rzecznik policji w prowincji Zabol Zabiullah Jawhar poinformował, że ratownicy napotkali nową przeszkodę w postaci skały, która uniemożliwia dalsze kopanie. - Obawiamy się, że na chłopca może spaść kurz, moglibyśmy go stracić, więc pracujemy ostrożnie - dodał, cytowany przez portal aljazeera.com. Niestety dziecka nie udało się uratować.

Dziadek ofiary 50-letni Haji Abdul Hadi powiedział agencji informacyjnej AFP, że Hajdar wpadł do studni, kiedy próbował pomóc dorosłym w wykopaniu nowego odwiertu.

Do podobnego zdarzenia doszło w lutym w Maroku, gdzie do głębokiej na ponad 30 metrów studni wpadł pięcioletni Rayan. Chłopca również nie udało się uratować, zmarł po przewiezieniu do szpitala wskutek ran odniesionych przy upadku.

RadioZET.pl/PAP/aljazeera.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET