`

Ciężarna policjantka zabita na oczach męża i dzieci. Świadkowie oskarżają talibów

2 min. czytania
06.09.2021 12:58
Obserwuj nas na Google

Talibscy bojownicy pobili i zastrzelili ciężarną policjantkę - informuje BBC, powołując się na świadków. Do zabójstwa miało dojść na oczach męża i dzieci kobiety. Talibowie zaprzeczają i zapewniają, że w sprawie wszczęto śledztwo.

policjantka
fot. PAP/EPA/Stringer/Twitter

Banu Negar, ciężarna policjantka, miała zostać zabita w swoim domu rodzinnym w Firozkoh, stolicy centralnej prowincji Ghor. Jak informuje BBC, do zbrodni doszło w sobotę podczas jednej z egzekucji. Trzech uzbrojonych intruzów najpierw związało męża oraz syna kobiety, a następnie rzuciło się na policjantkę. Najpierw dotkliwie ją pobili, a ostatecznie zastrzelili.

Afganistan. Zabili ciężarną policjantkę. Świadkowie oskarżają talibów

Talibowie zaprzeczyli, jakoby byli odpowiedzialni za śmierć kobiety. "Zdajemy sobie sprawę z incydentu. Potwierdzam, że talibowie jej nie zabili, nasze śledztwo trwa" - mówił rzecznik organizacji Zabiullah Mujaheed.

Zdaniem rzecznika najprawdopodobniej doszło do prowokacji ze strony wrogów albo "zemsty". Dodał, że talibowie ogłosili amnestię dla osób, które pracowały dla administracji rządowej wspieranej przez USA.

Rodzina kobiety pokazała policji drastyczne zdjęcia, na których widać plamy krwi na ścianach oraz ciało kobiety ze zdeformowaną twarzą. Banu Negar, która pracowała w miejscowym więzieniu, była w ósmym miesiącu ciąży.

Tymczasem talibowie deklarują, że kobiety będą mogły kontynuować edukację i pracować poza domem. Tego prawa im odmówili, gdy poprzednio byli u władzy. Jednak równocześnie talibowie przyrzekli szariat, czyli prawo islamskie. Grupa afgańskich kobiet protestowała w piątek w pobliżu pałacu prezydenckiego w Kabulu, domagając się od talibów równych praw. Nikt nie został zatrzymany.

Interpretacje prawa islamskiego różnią się znacznie w całym świecie muzułmańskim, gdzie raczej przeważają jego umiarkowane wątki. Wcześniejsze rządy talibów zostały ukształtowane przez unikalne tradycje plemienne Afganistanu, zgodnie z którymi kobiety nie mogą uczestniczyć w życiu publicznym. Te zwyczaje trwają, zwłaszcza na wsi, nawet mimo 20 lat rządów wspieranych przez Zachód.

Podczas pierwszego rządu talibów w Afganistanie w latach 1996-2001 zdecydowana większość kobiet i dziewcząt była pozbawiona możliwości pracy i edukacji. W przestrzeni publicznej kobiety mogły przebywać tylko w towarzystwie męskiego krewnego, musiały też nosić burki, które zakrywają całe ciało, w tym twarz.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/BBC/Daily Mail/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET