Alarm w Norwegii. Zamknęli lotnisko, podejrzenie pada na Rosję
Norweski publiczny nadawca NRK poinformował o wykryciu nad lotniskiem Bergen-Flesland co najmniej jednego drona. W Norwegii coraz częściej zdarzają się sytuacje, w których rosyjscy obywatele wykorzystują drony, by filmować obszary w okolicy m.in. infrastruktury krytycznej.
Policja w Norwegii zatrzymuje kolejnych Rosjan po incydentach z użytkowaniem dronów w pobliżu lotnisk i infrastruktury krytycznej. W jednym z przypadków doszło nawet do wstrzymania ruchu na lotnisku w Bergen.
- Tymczasowo zamknęliśmy przestrzeń powietrzną, dopóki nie uznamy, że wznowienie jego pracy jest bezpieczne - powiedział o poranku kierownik operacyjny portu lotniczego w Bergen, cytowany przez VG Nett.
Alarm w Norwegii. Zamknęli lotnisko, podejrzenie pada na Rosję
- Jesteśmy pewni, że rzeczywiście był to co najmniej jeden dron. Mamy zdjęcia i nagranie - powiedział podczas konferencji prasowej w środę przedstawiciel policji w Flesland, Ørjan Djuvik, cytowany przez portal E24.no.
Premier Jonas Gahr Støre stwierdził, że "niedopuszczalne jest, aby zagraniczny wywiad latał dronami nad norweskimi lotniskami". - Rosjanie nie mogą latać dronami w Norwegii - dodał norweski prezydent.
W ciągu zaledwie kilku dni norweskie służby aresztowały siedmiu obywateli Rosji po tym, jak prowadzili oni aktywność zdjęciową, również z użyciem dronów. Norwegowie uważają, że celem Rosjan może być szpiegostwo lub zwyczajne wywołanie strachu.
Rosyjska Cerkiew kupiła nieruchomość z widokiem na bazę marynarki wojennej
To niejedyny trudny temat w relacjach norwesko-rosyjskich. Dziennik "Dagbladet" poinformował, że związana z Kremlem Rosyjska Cerkiew Prawosławna w ostatnich latach nabyła kilka nieruchomości w strategicznych miejscach na wybrzeżu Norwegii. Z jednego z budynków rozpościera się widok na bazę marynarki wojennej.
Według gazety w 2017 roku cerkiew Rosji przejęła protestancki dom modlitwy Soreide, znajdujący się w odległości 3 km w linii prostej od Haakonsvern pod Bergen, najważniejszej bazy marynarki wojennej z fregatami oraz okrętami podwodnym. "Działka umożliwia obserwację wejść do portu oraz dużej części bazy morskiej" - pisze "Dagbladet". Reporterzy gazety nie zastali nikogo w budynku, główne okna były szczelnie zasłonięte.
RadioZET.pl/Nrk.no/Vg.no
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET