`

Nie żyje kamerzysta pobity przez przeciwników LGBT. Zmarł w swoim domu

2 min. czytania
11.07.2021 16:40
Obserwuj nas na Google

Nie żyje gruziński kamerzysta Aleksander Laszkarawa, który filmował 5 lipca protest przeciwników marszu równości w Tbilisi i został pobity przez skrajnie prawicowych demonstrantów - podała w niedzielę telewizja Pirweli, dla której pracował kamerzysta.

Aleksander Laszkarawa nie żyje. MSW Gruzji przekazało w oświadczeniu, że wszczęto śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny śmierci 37-letniego kamerzysty. Według wcześniejszych informacji Laszkarawa, który zmarł w swoim mieszkaniu, doznał licznych obrażeń.

W Tbilisi miała odbyć się w poniedziałek demonstracja w obronie praw osób LGBTQ, jednak organizatorzy zdecydowali o jej odwołaniu z powodu trwających od rana zamieszek, wywołanych przez przeciwników parady. Wśród nich, jak informowały media, byli przedstawiciele grup skrajnie prawicowych oraz prorosyjskich. Zaatakowano ponad 50 dziennikarzy oraz m.in. obywatela Polski, który został dwukrotnie ugodzony ostrym narzędziem.

Aleksander Laszkarawa nie żyje. Kamerzysta został pobity przez homofobów

Obrońcy praw człowieka i przedstawiciele mediów oskarżyli rząd Gruzji o zorganizowanie brutalnej kampanii przeciwko dziennikarzom. "Rząd nie ogranicza się do zachęcania do przemocy wobec dziennikarzy, on jest częścią tej przemocy" - powiedział w rozmowie z AFP redaktor naczelny telewizji Pirweli Nodar Meladze.

Redakcja poleca

Premier Gruzji Irakli Garibaszwili znalazł się w ogniu krytyki ze strony zarówno opozycji, jaki i obrońców praw człowieka po tym, jak sprzeciwił się przeprowadzeniu marszu LGBTQ, uznając paradę za "nieakceptowalną dla większości społeczeństwa gruzińskiego”.

Reporterzy bez Granic (RSF) potępili ataki na dziennikarzy, stwierdzając, że odnieśli oni liczne obrażenia. RSF oskarżyli też gruzińskie władze o bierność, gdyż policja nie wykonała należycie obowiązku chronienia przedstawicieli mediów w tego typu sytuacjach.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET