Amerykańska ambasada w Jerozolimie. Krwawe zamieszki na granicy
Donald Trump uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Na poniedziałek zaplanowano uroczystości przeniesienia ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy. Trwają głośne protesty Palestyńczyków w tej sprawie. Palestyńskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że Co najmniej 16 Palestyńczyków zginęło, a ponad 500 zostało rannych w ciężkich starciach z izraelskimi żołnierzami w Strefie Gazy na granicy z Izraelem.
W Strefie Gazy, wzdłuż granicy z Izraelem trwają protesty przeciwko przeniesieniu ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy. Wcześniej w poniedziałkowy poranek izraelska armia ostrzegła planujących protesty mieszkańców Strefy Gazy, by nie zbliżali się do granicy z Izraelem.
Na poniedziałek zaplanowano uroczystości związane z otworzeniem ambasady USA w Jerozolimie. To wydarzenie wywołuje ostry sprzeciw Palestyńczyków. Członkami amerykańskiej delegacji są m.in. Ivanka Trump i jej mąż Jared Kushner. W niedzielę otrzymali błogosławieństwo od rabina Yitzhak Yosefa, który wcześniej w tym roku "Zasłynął" porównaniem czarnych osób do małp.
Tysiące policjantów, w tym funkcjonariuszy służb granicznych i jednostek specjalnych, "patrolują miasto ze szczególnym uwzględnieniem okolic amerykańskiej ambasady" - poinformowała w komunikacie policja.
Na granicy Izraela i Strefy Gazy trwają ostre starcia z policją. W wyniku walk co najmniej 16 osób zginęło, a ponad 500 zostało rannych.
RadioZET.pl/CNN/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET