Amerykańska marynarka ma nowy sposób na śledzenie okrętów podwodnych. Nazywa się Sea Hunter
Oficjalna gazeta sił zbrojnych USA "Stars and Stripes" podzieliła się informacją na temat nowej jednostki w amerykańskiej flocie. Sea Hunter to bezzałogowy i niewymagający zdalnego sterowania nawodny patrolowiec, którego zadaniem będzie śledzenie łodzi podwodnych.
Sea Hunter został przekazany marynarce w ubiegłym tygodniu przez podległą Pentagonowi Agencję Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych. To odpowiedź na rozbudowywanie swojej floty podwodnej przez Chiny oraz Rosję. Budowa kosztowała 20 mln dolarów.
"40-metrowy katamaran"
Mimo, że informacja o tym, że przypominająca 40-metrowy katamaran jednostka zasiliła szeregi amerykańskiej floty została opublikowana niedawno, szczegółowe testy trwały ponad dwa lata. Sea Hunter będzie monitorowany przez personel techniczny znajdujący się na lądzie, ale nie będzie on ingerował w sterowanie, o ile nie wystąpią jakieś problemy.
Które państwo ma największe wojsko? Oto 10 największych armii świataBezzałogowe flotylle
Oficjalny chrzest Sea Huntera miał miejsce w 2016 r. – Chciałbym w ciągu pięciu lat zobaczyć bezzałogowe flotylle działające na zachodnim Pacyfiku i w Zatoce Perskiej – mówił wtedy były wiceminister obrony USA Robert Work.
RadioZET.pl/PAP/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET