Po roku odnaleziono wrak argentyńskiej łodzi podwodnej

Redakcja
2 min. czytania
17.11.2018 09:25
Obserwuj nas na Google

Władze Argentyny podały, że udało się określić położenie zaginionego okrętu podwodnego ARA San Juan. Stracono z nim kontakt 15 listopada ubiegłego roku Na pokładzie znajdowała się 44-osobowa załoga. Wrak okrętu znajduje się 800 m pod powierzchnią wody w pobliżu Półwyspu Valdes w argentyńskiej Patagonii.

Argentyna. Rok po zaginięciu odnaleziono wrak łodzi podwodnej ARA San Juan|undefined
fot. Vicente Robles/Associated Press/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Został on zlokalizowany na południowym Atlantyku dzięki zdalnie sterowanej sondzie podwodnej - zaznaczono w komunikacie ministerstwa obrony i marynarki wojennej Argentyny.

Centrum operacyjne poszukiwań mieściło się na pokładzie amerykańskiego okrętu Ocean Infinity, który został wynajęty we wrześniu tego roku dla prowadzenia dalszych poszukiwań.

Załoga samolotu lecącego nad Argentyną odkryła zaginioną łódź podwodną

Komunikat o odnalezieniu wraku okrętu podwodnego San Juan został wydany dwa dni po zakończeniu uroczystości upamiętniających zaginięcie okrętu z udziałem rodzin załogi - zauważa agencja Associated Press.

- Wciąż mam nadzieję, że mogą być żywi - komentował Luis Niz, ojciec jednego z zaginionych marynarzy. Nie traci nadziei, podobnie jak pozostali bliscy załogi statku, choć władze Argentyny zapewniały, że nie ma szans na odnalezienie żołnierzy żywych. 

Okręt podwodny ARA San Juan zaginął 15 listopada 2017 roku.

Rzecznik ministerstwa obrony, Rodolfo Ramallo przypomniał, że próby zlokalizowania zaginionego okrętu podejmowały jednostek z wielu krajów. W poszukiwaniach uczestniczyły okręty i samoloty z 13 państw.

Zaginął okręt z 44 osobami na pokładzie. Marynarka wojenna zakończyła poszukiwania

- Teraz zaczyna się dla nas nowy etap, który zależy od tego, w jakim stanie znajduje się okręt podwodny. Z tego wyniknie, jak będziemy postępować - ocenił.

Krótko przed zaginięciem dowództwo okrętu sygnalizowało krótkie spięcie w baterii akumulatorów, kiedy wracał on z Ushuai na południu Argentyny do macierzystego portu Mar del Plata, 400 kilometrów na południe od Buenos Aires.

Potem w okolicach, gdzie znajdował się okręt, odnotowano echo silnej eksplozji. Co naprawdę stało się z okrętem, wykaże śledztwo.

Zaginął prom z 50 osobami na pokładzie. Wypłynął 18 stycznia

RadioZET.pl/PAP/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET