Atak na Lwów. "Rakiety wystrzelone z okrętu podwodnego z Morza Czarnego"
Mer Lwowa potwierdził, że Rosjanie ostrzelali okolice lotniska. Nie ma jednak informacji o poszkodowanych i ofiarach. Eksplozje słychać było w mieście około 6:30 lokalnego czasu. "Rakiety zostały wystrzelone z okrętu podwodnego z Morza Czarnego" - poinformował specjalny wysłannik Radia ZET we Lwowie Maciej Bąk.
Rosjanie zaatakowali w piątek rano Lwów. Rakiety uderzyły w zakład napraw maszyn powietrznych znajdujący się obok lotniska. Praca fabryki była wcześniej wstrzymana, dlatego nie ma ofiar w ludziach.
- Uszkodzony jest też budynek miejskiego przedsiębiorstwa komunikacji ATP-1. Na miejscu trwa teraz akcja gaśnicza, nad zachodnią częścią miasta wciąż widać kłęby dymu - informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.
Rosja zaatakowała Lwów. Rakiety wystrzelono z okrętu podwodnego
Wiadomo już, że rakiety które uderzyły we Lwowie, zostały wystrzelone z okrętu podwodnego na Morzu Czarnym. - To pokazuje, jak różnych metod chwytają się Rosjanie - mówi Maciej Bąk. - Tu we Lwowie nie wywołało to paniki, wszyscy spodziewali się, że prędzej czy później ten moment nastąpi - dodaje.
- Atak na lotnisko w Lwowie, chociaż blisko granicy NATO, nie jest żadnym nowym sygnałem ze strony Putina w kierunku Zachodu - uważa generał Roman Polko. Jak mówi Radiu ZET - to po prostu kolejne działanie w przyjętej przez Rosję taktyce wojny wyniszczającej. - Tego rodzaju ataki są wymierzone w przerwanie łańcucha dostaw uzbrojenia i sprzętu. Nie jest to jednak żadna dodatkowa eskalacja konfliktu - tłumaczy.
Kiedy rozmawiam z mieszkańcami Lwowa, słyszę w ich głosie pewien niepokój. Bo to przecież tu, uchodźcy z całego kraju, znaleźli dla siebie bezpieczny przyczółek.
W kierunku Lwowa Rosja wystrzeliła w sumie sześć pocisków. Dwa z nich zniszczyła obrona przeciwlotnicza. Pozostałe nie trafiły bezpośrednio w lotnisko, ale w pobliskie tereny.
- Rosjanie atakując Lwów pokazują swoje możliwości militarne i uniemożliwiają Ukraińcom budowanie zaplecza wojskowego na zachodzie kraju - podkreśla w rozmowie z Radiem ZET ekspert ds. obronności dr Jacek Raubo. Jego zdaniem ten atak miał też ważny cel polityczny. - To jest wywieranie presji na chociażby państwa zachodnie, jak najbliżej granicy NATO, UE. Żeby Ukraina nie czuła się bezpieczna - wyjaśnia.
RadioZET.pl
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET