Zachód wzywa Rosję i Ukrainę do deeskalacji. Głos zabierają Chiny i Turcja
Ostra reakcja zagranicy na wydarzenia na Morzu Azowskim. Zajścia potępiła Litwa, Chiny wezwały do dialogu, a Niemcy do deeskalacji działań Ukrainy i Rosji. Głos w sprawie zabrały też m.in. Turcja, Holandia i Austria.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas wyraził w poniedziałek zaniepokojenie zajściami na Morzu Azowskim i wezwał Rosję i Ukrainę do deeskalacji. Jak dodał, wierzy, że apel zostanie wysłuchany.
– Musimy zakończyć tę wojnę, która toczy się w naszym sąsiedztwie – powiedział, nawiązując do konfliktu w Donbasie. Podkreślił, że uzgadniane wielokrotnie zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy musi być wreszcie przestrzegane. Jak dodał, blokowanie żeglugi na Morzu Azowskim przez Rosję jest nie do przyjęcia.
W podobnym tonie wypowiedział się szef MSZ Holandii Stef Blok. Stwierdził też, że Holandia w pełni popiera integralność terytorialną Ukrainy.
"Wzywamy Rosję do uwolnienia ukraińskich marynarzy i jak najszybszego oddania skonfiskowanych okrętów wojennych" - zakomunikowało MSZ Francji.
Niedzielny incydent ostro potępiła prezydent Litwy Dalia Grybauskaite i zapowiedziała gotowość Litwy w skonsolidowaniu sił międzynarodowych, by pomóc Ukrainie.
– Rosja cynicznie łamie prawo międzynarodowe i kontynuuje agresję przeciwko Ukrainie – skomentowała Grybauskaite w rozmowie z agencją BNS. Prezydent Litwy zaapelowała o natychmiastowe uwolnienie zajętych okrętów i załóg jednostek.
O uwolnienie ukraińskich marynarzy i oddanie skonfiskowanych statków zaapelowała też Francja.
- Biorąc pod uwagę naszą wiedzę na temat faktów na tym etapie, nic nie usprawiedliwia użycia siły przez Rosję - oświadczyło francuskie MSZ.
Apel wystosowały także władze Chin.
– Chiny proszą wszystkie strony, aby powstrzymały się od eskalowania tej sytuacji i wzmocniły dialog w celu rozwiązania sporów – powiedział rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang podczas briefingu w Pekinie.
Tureckie MSZ wezwało z kolei do unikania kroków, które mogłyby zagrozić stabilności i pokojowi w regionie.
„Jako państwo leżące na wybrzeżu Morza Czarnego, podkreślamy, że przepływ przez Cieśninę Kerczeńską nie powinien być blokowany” – napisano w oficjalnym oświadczeniu.
Eskalacją napięć między Ukrainą a Rosją zajmie się we wtorek, na wniosek Austrii, unijny Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa. Austria sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE.
– Unia Europejska chce ustalić fakty i rozważa kolejne kroki – powiedziała szefowa MSZ Austrii Karin Kneissl i dodała, że UE „musi się włączyć” w tę sprawę.
O zwołanie takiego spotkania miały zwrócić się do Austrii także inne państwa unijne.
Na poniedziałkowe popołudnie zaplanowano nadzwyczajne posiedzenie ukraińskiego parlamentu, podczas którego deputowani będą debatować nad wprowadzeniem w kraju stanu wojennego w związku z ostatnią konfrontacją między Ukrainą a Rosją.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET