Rosjanie zrzucili na dworzec bombę kasetową. Nowe informacje z Kramatorska
Ponad 50 osób zginęło w ataku na dworzec w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy. Jak informuje stacja BBC, 8 kwietnia Rosjanie mieli zrzucić na miasto bombę kasetową.
Rosja 8 kwietnia zaatakowała Ukraińców przebywających na dworcu w Kramatorsku. 50 osób zginęło, ponad sto osób zostało rannych w ataku na wschodzie Ukrainy. Cywile zgromadzeni na dworcu chcieli przedostać się do miast w zachodniej Ukrainie. Jak podaje BBC, na miejscu zdarzenia znaleziono ślady po amunicji kasetowej.
Kramatorsk. Rosja użyła bomby kasetowej
Taki rodzaj broni zawiera od kilku do kilkuset ładunków wybuchowych, które uwalniane są w momencie eksplozji głównego pocisku. Dziennikarze BBC potwierdzili, że znalezione na stacji w Kramatorsku ślady, są zbieżne z tymi, jakie pozostawia po sobie rakieta z głowicą kasetową. Liczne fragmenty głowicy zostawiają w ziemi mniejsze wgłębienia wokół głównego miejsca wybuchu.
Co więcej, w pobliżu dworca znaleziono rakietę Toczka-U, która może przenosić głowice kasetowe z małymi ładunkami.
- Ślady uderzenia są dość zbieżne z subamunicją, taką jak 9N24, amunicją kasetową z epoki sowieckiej, która może być przenoszona przez rakiety Toczka – powiedział dla BBC ekspert ds. pocisków z brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) Sidharth Kaushal.
RadioZET.pl/PAP
WOJNA W UKRAINIE. RELACJA NA ŻYWO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET