Atak na przedszkole w Donbasie. Pocisk trafił w salę zabaw dla dzieci
Ukraińskie media poinformowały o ataku na budynek przedszkola w miejscowości Stanica Ługańska w Donbasie. Pocisk artyleryjski przebił ścianę i zniszczył jedną z sal zabaw dla dzieci. Wcześniej propagandowe media prorosyjskich separatystów podawały o rzekomej intensywnej wymianie ognia.
W czwartkowy poranek najpierw w propagandowych mediach rosyjskich, a potem w niezależnych ukraińskich serwisach, pojawiła się informacja o ataku na przedszkole. W miejscowości Stanica Ługańska, w obwodzie ługańskim niedaleko frontu, jeden z pocisków artyleryjskich uderzył w ścianę budynku.
Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać dużą dziurę i zniszczenia w jednej z sal zabaw dla dzieci. Informację o ostrzale potwierdziły lokalne ukraińskie władze i organizacje pozarządowe. Według dowództwa ukraińskiej armii ranne zostały dwie osoby.
Pocisk trafił w przedszkole. Ranne dwie osoby
Mieszkańcy Stanicy Ługańskiej zostali ewakuowani do schronów, w odpowiedzi na ostrzał w kierunku miejscowego przedszkola. Wcześniej propagandowe media prorosyjskich separatystów podawały informacje o rzekomym ostrzale w kilku miejscach, który mieli zainicjować Ukraińcy. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów ani nagrań w tej sprawie.
Ukraińska armia zaprzeczyła w czwartek oskarżeniom wspieranych przez Rosję separatystów w Donbasie o otwarcie ognia w kierunku ich pozycji. Zaznaczyła zarazem, że siły przeciwnika ostrzelały pozycje ukraińskich sił rządowych.
"Mimo tego, że nasze pozycje zostały ostrzelane z zabronionej (przez porozumienia mińskie - PAP) broni, w tym z użyciem artylerii 122 mm, ukraińskie wojsko nie otwierało ognia w odpowiedzi" - przekazały siły zbrojne Ukrainy agencji Reutera.
Według państw zachodnich Rosja utrzymuje przy granicy z Ukrainą ok. 150 tys. żołnierzy, którzy mogą w każdej chwili rozpocząć nową inwazję. Kreml zaprzecza i od dwóch dni informuje o wycofywaniu swoich wojsk m.in. z Krymu. Nie potwierdzają tego NATO, USA i inne państwa.
RadioZET.pl/PAP - Natalia Dziurdzińska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET