Brutalny atak Rosjan. Rakiety spadły na blok, dziesiątki ludzi pod gruzami
Co najmniej 6 osób zginęło, pięć zostało rannych, a kolejnych 34 znajduje się pod gruzami po zbombardowaniu bloku mieszkalnego w mieście Czasiw Jar w obwodzie donieckim. Gubernator obwodu Pawło Kyryłenko przekazał, że Rosjanie ostrzelali budynek mieszkalny rakietami z wyrzutni Uragan.
Do kolejnego brutalnego bombardowania budynku cywilnego przez Rosjan doszło w sobotę 9 lipca wieczorem. Agresorzy wycelowali rakiety w blok w mieście Czasiw Jar w obwodzie donieckim.
W najnowszym bilansie z niedzieli 10 lipca przekazano, że w ataku zginęło sześć osób, a pięć zostało rannych. "Budynek ostrzelano rakietami z wyrzutni Uragan" - przekazał szef władz tego regionu Pawło Kyryłenko w serwisie Telegram.
Atak rakietowy Rosjan na blok. Dziesiątki osób wciąż są pod gruzami
W 4-piętrowym bloku całkowicie zniszczone zostały dwie klatki. Na miejscu trwała akcja ratunkowa, a następnie rozpoczęto odgruzowywanie zniszczonego budynku. Miejscowi mieszkańcy mówią, że pod gruzami najpewniej są co najmniej 34 osoby, w tym 9-letnie dziecko.
Dotychczas ratownikom udało się nawiązać kontakt z dwoma osobami. Spod gruzów wydobyto już sześciu zabitych i uratowano pięciu rannych.
Kyryłenko poinformował wcześniej, że 9 lipca w rosyjskich atakach w obwodzie donieckim zginęło trzech cywilów (ten bilans nie uwzględnia ofiar ataku w mieście Czasiw Jar), a 23 osoby zostały ranne.
RadioZET.pl/Pawlo Kyryłenko Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET