Do tragedii doszło w minioną środę, 4 października na stacji kolejowej nieopodal Salzburga. Dotychczasowe śledztwo wskazuje na to, że wózek stoczył się na tory, a znajdujące się w nim dziecko zginęło pod kołami pociągu.
Matka malutkiej dziewczynki w tym czasie kupowała bilety w automacie. Najprawdopodobniej nie zabezpieczyła kół w wózku. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, które są analizowane. Zeznania złożyli pierwsi świadkowie.
Wypadek na molo w Ustce
Na początku września w Polsce doszło do podobnej tragedii. Na usteckim molo wózek dziecięcy z 3,5-miesięczną dziewczynką nagle spadł do morza. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Śledztwo w sprawie nadal trwa.
Sprawa tonącego niemowlęcia w Ustce. Bohaterski mężczyzna nagrodzony przez prezydentaWedług dotychczasowych ustaleń, rodzice prawdopodobnie nie zauważyli, że na molo jest uskok. Wpływ na przebieg wydarzeń mógł mieć także silny podmuch wiatru.
RadioZET.pl/kurier.at/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET