Awaryjne lądowanie Boeinga. Po awarii podwozia samolot krążył kilka godzin
Awaryjne lądowanie po długim krążeniu nad Madrytem zarządził pilot pasażerskiego Boeinga 767 kanadyjskich linii lotniczych. Maszyna przez kilka godzin krążyła nad miastem. Po zrzuceniu części paliwa bezpiecznie wylądowała na lotnisku Bajaras. Przyczyną była awaria podwozia i jednego z silników.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Pasażerowie maszyny zamarli, gdy tuż po starcie okazało się, że konieczne będzie awaryjne lądowanie. Samolot przez kilka godzin krążył nad Madrytem. Powodem krążenia były pełne zbiorniki paliwa. Pilot tłumaczył, że musi zrzucić jego część, by podejść do bezpiecznego lądowania awaryjnego.
Mieliśmy problem z odlotem, wracamy na lotnisko w Madrycie – przekazał pasażerom pilot Boeinga na trasie Madryt-Toronto.
Awaryjne lądowanie na lotnisku w Warszawie. Na miejscu straż pożarnaPilot zdecydował o powrocie tłumacząc, że do awarii maszyny doszło wskutek oderwania się części podwozia.
Samolotowi, który przemieszczał się na niskiej wysokości nad południowo-wschodnim Madrytem, towarzyszył myśliwiec hiszpańskich sił powietrznych.
Lądowanie po kilku godzinach. Załoga odetchnęła
Samolot krążył nad Madrytem kilka godzin. Szczęśliwie wylądował na lotnisku Bajaras, już po zmroku.
Jeden z pasażerów samolotu, z którym po awaryjnym lądowaniu rozmawiała telewizja TVE, wyjaśnił, że krótko po starcie pasażerowie usłyszeli eksplozję podwozia.
Po kilkunastu minutach pilot uspokoił nas wyjaśniając, że doszło do pęknięcia jednej z opon. Jesteśmy cali i zdrowi
- powiedział pasażer samolotu, który udawał się z Madrytu do Toronto.
Do awarii doszło ok. godz. 14:30, krótko po starcie.
RadioZET.pl/El Pais/El Mundo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET