Azerbejdżan: prezydent mianował swoją żonę na urząd wiceprezydenta
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Aliyev mianował na urząd wiceprezydenta swoją żonę. Nominacja jest pokłosiem decyzji podjętej w zeszłorocznym referendum, które wprowadziło tę funkcję do konstytucji.
Komentatorzy mówią o początku prawdziwie rodzinnych rządów w Azerbejdżanie. Wynik zeszłorocznego referendum pozwolił na wprowadzenie do systemu politycznego urzędu wiceprezydenta z jego silną rolą i dużymi prerogatywami.
Mehriban Aliyeva – żona obecnej głowy państwa – jest pierwszą osobą na tym stanowisku. Została zaprzysiężona w czwartek. Bogaty w złoża ropy Azerbejdżan jest od tego momentu rządzony przez parę prezydencką.
52-letnia Aliyeva stała do tej pory na czele wpływowej fundacji Heydar Aliyev Foundation. Organizacja nosi imię jej teścia i jednocześnie byłego prezydenta Azerbejdżanu. Od 2005 roku była też członkinią Parlamentu z ramienia azerskiej partii rządzącej - Nowy Azerbejdżan (Yeni Azerbaijan).
Urodzona we wpływowej rodzinie Aliyeva jest przez niektórych widziana w roli sukcesorki swojego męża w roli prezydenta Azerbejdżanu.
Nominację żony na stanowisko wiceprezydenta ostro krytykuje azerska opozycja. Nazywa ten ruch cementowaniem władzy dynastycznej w kraju.
Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET
Isa Gambar - lider opozycyjnej Partii Ludowej (Musavat) - uważa, że decyzja prezydenta Ilhama Aliyeva „cofa Azerbejdżan do średniowiecza”.
RadioZET.pl/Al Jazeera/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET