Ostrzelano autobusy do ewakuacji pacjentów szpitala. "Cena uzgodnień z okupantami"
Autobusy, którymi planowano ewakuować pacjentów i pracowników szpitala w Bałaklii w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy, zostały ostrzelane przez Rosjan, co najmniej jedna osoba zginęła - poinformował szef władz tego regionu Ołeh Syniehubow.
Wojna w Ukrainie trwa od 24 lutego. Rosjanie nie przestają bombardować ukraińskich miast. Niestety, nie oszczędzają ludności cywilnej, atakując szkoły, szpitale, budynki mieszkalne. Informowaliśmy m.in. o niedzielnym ostrzale Charkowa, w których są zabici, a na pewno - według ustaleń władz - 23 osoby, w tym dzieci, zostały ranne.
Bałaklija. Ostrzelano autobusy ewakuacyjne. Nie żyje jedna osoba
Ostrzeliwane są nawet konwoje ewakuacyjne. Do takiego zdarzenia doszło w niedzielę w Bałaklii w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy, o czym poinformował w rozmowie z telewizją Ukraina 24 szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow.
- Zgodnie z uzgodnieniami do pacjentów i personelu szpitala skierowano kolumnę ewakuacyjną. Pojazdów nie wpuszczono jednak do miasta i znalazły się pod rosyjskim ostrzałem - powiedział.
Jak dodał, są ofiary. Według wstępnych danych zginął kierowca jednego z autobusów. - To cena uzgodnień z okupantami - stwierdził Syniehubow. Ukraina 24 opublikowała na Telegramie zdjęcia ostrzelanego pojazdu
Rosjanie ostrzelali w sobotę w okupowanej przez nich Bałaklii szpital, w którym znajdowało się ok. 70 osób. Został uszkodzony budynek, jednak na szczęście ludzie nie ucierpieli.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
RadioZET.pl/PAP/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET