`

Poruszające sceny w wyzwolonym mieście. Ludzie płakali, odbierając paczki z jedzeniem

2 min. czytania
14.09.2022 08:04
Obserwuj nas na Google

- Przeżyliśmy horror - mówią Reutersowi mieszkańcy wyzwolonej spod rosyjskiej okupacji Bałakliji w obwodzie charkowskim. We wtorek do miasta przyjechała furgonetka z paczkami żywnościowymi. Dla mieszkańców był to wzruszający moment. Niektórzy płakali, inni ściskali się z sąsiadami. Niestety dla innych wyzwolenie przyszło za późno.

Wojna w Ukrainie
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Bałaklija w obwodzie charkowskim została wyzwolona przez siły Ukraińskie w ubiegłym tygodniu. Miasto było pod rosyjską okupacją niemal pół roku. 

Reuters opublikował nagranie z wyzwolonego miasta. Widać na nim tłum mieszkańców, którzy zebrali się wokół furgonetki z paczkami żywnościowymi. Dla wielu osób był to bardzo wzruszający moment. Niektórzy odkładali paczki i po prostu płakali, inni ściskali się z sąsiadami.

Redakcja poleca

Ukraina. Bałaklija wyzwolona. Wzruszające sceny na głównym placu

Była tam 43-letnia Marija Tymofijewa. - Zobaczyłam transporter opancerzony wjeżdżający na plac z ukraińską flagą. Moje serce ścisnęło się i zaczęłam szlochać - mówi głosem drążącym z emocji Tymofijewa.

Bałakliję przed wojną zamieszkiwało 27 tys. mieszkańców. Jak relacjonuje Reuters, we wtorek ulice wokół głównego placu, nad którym powiewa teraz ukraińska flaga, były niesamowicie ciche. Wszystko wskazuje na to, że wiele czasu upłynie zanim życie wróci tam do normy.  

Mieszkańcy mówią, że miasto było prawie całkowicie odizolowane od świata zewnętrznego. Od końca kwietnia nie było telewizji, internetu, nie działały telefony komórkowe, z wyjątkiem jednego miejsca, gdzie dało się złapać słaby sygnał. Emerytury wypłacano w rublach, natomiast ceny w sklepach były podawane zarówno w rosyjskiej walucie, jak i ukraińskich hrywnach.

Ukraińska policja poinformowała, że Rosjanie więzili i torturowali ludzi w Bałakliji. Funkcjonariusze zaprowadzili reporterów Reutersa do miejsca pochówku dwóch osób. Ciała zostały ekshumowane i ułożone na trawie w otwartych workach na zwłoki.

Redakcja poleca

Policjanci powiedzieli, że ciała należą do dwóch mężczyzn, cywilów, którzy zostali zastrzeleni w punkcie kontrolnym w Bałakliji 6 września, kiedy miasto było jeszcze pod kontrolą Rosji. Miejscowi pochowali ich tam, bo nie mieli innego wyjścia. 

W miejscu ekshumowanego grobu, Walentyna, zrozpaczona matka jednego z zabitych, 49-letniego Petro, przeklęła wojnę i prezydenta Rosji Władimira Putina. - Nikt nie zwróci mi mojego syna - mówi kobieta. Reuters zaznaczył, że nie jest w stanie samodzielnie zweryfikować informacji o torturowanych i pomordowanych mieszkańcach Bałaklijii. 

Według ukraińskiej policji Rosjanie torturowali około 40 osób w piwnicy miejscowego posterunku policji. “Okupanci zabrali tam tych, którzy służyli w wojsku lub mieli w nim krewnych, a także poszukiwali tych, którzy pomagali ukraińskiej armii" – napisał na Facebooku szef wydziału śledczego policji w obwodzie charkowskim Serhij Bołwinow. Według świadków więźniowie byli torturowany wstrząsami elektrycznymi.

RadioZET.pl/Reuters/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET