Polscy strażacy już w Bejrucie. Przed nimi 7 dni akcji ratowniczej

Bartłomiej Chudy
1 min. czytania
06.08.2020 12:56
Obserwuj nas na Google

Wysłana do Libanu grupa polskich strażaków dotarła do Bejrutu w nocy. Wraz z ratownikami medycznymi oraz kolegami po fachu z całego świata pomogą Libańczykom w niwelowaniu strat po katastrofalnym wybuchu chemikaliów w porcie.

Bejrut Straż Pożarna i ratownicy wesprą przy odbudowie
fot. Straż Pożarna Twitter

Bejrut podnosi się z gruzów po katastrofalnej eksplozji w tamtejszym porcie. Jak podały władze, wskutek wybuchu ponad 2,7 ton saletry amonowej zniszczone zostały budynki na obszarze połowy Bejrutu, a 300 tys. mieszkańców utraciło dach nad głową.

Rząd polski zadeklarował, że wesprze Libańczyków w procesie odbudowy. Lotem czarterowym do Bejrutu udała się grupa strażaków, ale też ratowników chemicznych, psami oraz środkami medycznymi.

Polscy strażacy już w Bejrucie. Wesprą Libańczyków

Jak informował komendant główny PSP nadbryg. Andrzej Bartkowiak, w grupie polskich strażaków są 43 osoby i cztery psy. Misja zakłada siedem dni żmudnej pracy – działań ratowniczych przy odgruzowywaniu, odciążaniu libańskiej służby zdrowia. Grupą dowodzi st bryg. Mariusz Feltynowski, mający za sobą doświadczenie w akcji ratowniczej ma misjach po trzęsieniach ziemi na Haiti i w Nepalu.

Polska wyśle ratowników do Bejrutu. "Zgłosiliśmy gotowość"

Strażaków i ratowników uzupełnia 11-osobowy zespół medyczny z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. W jego skład wchodzą zarówno lekarze, jak i specjaliści ds. pomocy humanitarnej.

Trwa budowa bazy operacji ratowniczej w Bejrucie. Polscy strażacy wciągnęli już polską flagę na maszt. Rozkładany jest sprzęt do łączności satelitarnej. Nasza grupa tak jak pozostałe grupy USAR podlega pod Ministerstwo Obrony Libanu

- przekazała na Twitterze Straż Pożarna.

Bejrut. Rozkład saletry amonowej przyczyną tragedii. Skąd wzięła się w porcie?

RadioZET.pl/Straż Pożarna

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET