`

Białoruski generał zagroził Polsce. "Nastąpią zniszczenia, śmierć, eksplozje"

1 min. czytania
19.04.2022 09:47
Obserwuj nas na Google

Białoruski generał Aleksandr Walfowicz zagroził Polsce i krajom bałtyckim "zniszczeniami, śmiercią i eksplozjami", jeśli NATO rozpocznie "wojnę na Białorusi" – podaje telewizja Biełsat.

Alaksandr Walfowicz
fot. BelTA/Associated Press/East News

Wybuch wojny w Ukrainie nasilił przekaz rosyjskiej i białoruskiej propagandy, który służy zastraszaniu Polaków. Kilka dni temu  rosyjski separatysta Marat Baszyrow groził Polsce "odwetem" w przypadku przyjęcia przez nasz kraj broni atomowej. Teraz kolejne groźby popłynęły ze strony reżimu Alaksandra Łukaszenki. 

Białoruski generał grozi Polsce

Jak podaje telewizja Biełsat, białoruski generał Aleksandr Walfowicz stwierdził, że wzrost liczebności wojsk i uzbrojenia w Polsce, na Litwie i Łotwie oraz wzmożona aktywność wojskowego lotnictwa w pobliżu białoruskiej granicy może oznaczać, że "Zachód chce rozpocząć wojnę na Białorusi". 

Redakcja poleca

– Nie jest jasne, dlaczego przygotowują swoją infrastrukturę. Prawdopodobnie w celu rozpętania i przygotowania agresji – powiedział i zagroził konsekwencjami. – Naród polski i litewski widzi, co dzieje się dziś na Ukrainie. Jakie to zniszczenia, jaka to tragedia, jak zwykli ludzie umierają – dodał. 

Walfowicz wyraził nadzieję, że Polska i kraje bałtyckie "nie będą chciały dalszej eskalacji" i nie dojdzie do "agresji wymierzonej przeciw Białorusi". – Działania zbrojne będą toczyć się nie tylko na Białorusi. Nie, na ich terytorium również nastąpią zniszczenia, śmierć i eksplozje – ostrzegł. 

Kim jest Aleksandr Walfowicz?

Aleksandr Walfowicz to były szef Sztabu Generalnego Białorusi i pierwszy wiceminister obrony. 26 stycznia 2021 roku został mianowany sekretarzem stanu Rady Bezpieczeństwa. Ukończył Akademię Wojskową Republiki Białorusi oraz Akademię Wojskową Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. 

NA ŻYWO: WOJNA NA UKRAINIE

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET