Według informacji TVP.info mężczyznę zatrzymano 2 maja, podczas rutynowej kontroli. Nie mówił po niemiecku, ani nie miał przy sobie dokumentów. Dane, które podał odpowiadały poszukiwanemu listem gończym przestępcy. Polaka aresztowano i osadzono w areszcie śledczym w Wriezen.
- Z policyjnych dokumentów wynika, że aresztowany wielokrotnie, ale zawsze bezskutecznie próbował tłumaczyć, że jest niewinny i nie popełnił żadnego przestępstwa. Nikt nie słuchał jego wyjaśnień - pisze TVP.info.
Szef skrajnej prawicy... okradziony na kąpielisku. Złodziej krzyczał: „To nie miejsce dla nazistów!”W końcu Polak został zwolniony. Doszło do tego dopiero 4 czerwca, po szczegółowej kontroli dokumentów. Obecnie trwa wewnętrzne śledztwo w Krajowym Urzędzie Kryminalnym. Śledczy ustalają winnych tego, że niewinny człowiek ponad miesiąc spędził za kratkami.
W ubiegłym roku opisywaliśmy podobną historię. Dzień po tym jak 26-letni wrocławianin zgubił dowód osobisty, zgłosił to na policji i wyrobił nowy dokument. Trzy lata później, gdy wylatywał ze swoją dziewczyną na wakacje, na lotnisku w Berlinie został aresztowany i trafił za kraty. W areszcie spytano go, dlaczego usiłował sprzedać wypożyczony w Niemczech samochód. Problem w tym, że tego dnia Michał był na zajęciach na poznańskiej uczelni.
Zobacz też:
- Polak spędził 2 dni w niemieckim areszcie. Przez zgubiony dowód
- Dramat w Niemczech. Imigranci zgwałcili i zamordowali 14-latkę
RadioZET.pl/TVP/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET