Brytyjski niszczyciel "ostrzegawczo ostrzelany" przez Rosjan na Morzu Czarnym
Brytyjski okręt HMS Defender został "ostrzegawczo ostrzelany" na Morzu Czarnym - przekazało w środę ministerstwo obrony Rosji. Celem miało być powstrzymanie naruszenia rosyjskiej granicy. Tymczasem informację skomentowało już brytyjskie MON. "Żadne strzały ostrzegawcze nie zostały wystrzelone w kierunku HMS Defender" - napisały służby na Twitterze.
Rosyjski bombowiec frontowy Su-24M (w kodzie NATO - Fencer D) o godz. 12:19 czasu moskiewskiego (11:19 czasu polskiego) ostrzegawczo wystrzelił cztery pociski OFAB-250 na kursie niszczyciela rakietowego HMS Defender - podał rosyjski resort. Według tego samego źródła wcześniej, o godz. 12:06 i 12:08 czasu rosyjskiego, strzały ostrzegawcze w kierunku brytyjskiego okrętu były zmuszone oddać rosyjskie okręty wojsk ochrony pogranicza.
Brytyjski okręt "ostrzelany ostrzegawczo" na Morzu Czarnym. Wielka Brytania odpowiada
Rosyjski resort przekazał, że „niebezpieczne działania” brytyjskiej jednostki stanowiły „poważne naruszenie Konwencji ONZ o prawie morza z 1982 roku”. „Rosyjski resort obrony zaapelował do strony brytyjskiej o przeprowadzenie drobiazgowej analizy działań załogi niszczyciela Defender w celu niedopuszczenia do podobnych incydentów w przyszłości” – oznajmiło ministerstwo. Dodano, że w związku z naruszeniem przez HMS Defender granicy państwowej Rosji został w środę wezwany do resortu obrony brytyjski attache wojskowy.
Według MSZ w Moskwie o godz. 11:52 czasu moskiewskiego znajdujący się w północno-zachodniej części Morza Czarnego Defender wpłynął 3 km w głąb rosyjskich wód terytorialnych w okolicy przylądka Fiolent na Krymie. Resort podkreślił, że brytyjski okręt został wstępnie uprzedzony o otwarciu ognia w razie naruszenia granicy Rosji, ale „nie zareagował na ostrzeżenie”. Flota Czarnomorska i rosyjskie wojska ochrony pogranicza „zatrzymały naruszanie rosyjskiej granicy państwowej” i o 12:23 Defender opuścił rosyjskie wody terytorialne – dodał resort.
Wielka Brytania zaprzeczyła rosyjskim doniesieniom, jakoby siły rosyjskie oddały strzały ostrzegawcze w stronę znajdującego się na Morzu Czarnym brytyjskiego niszczyciela HMS Defender. „W kierunku HMS Defender nie oddano żadnych strzałów i nie uznajemy twierdzenia, że na jego drodze zrzucono bomby" - poinformował resort, dodając, że okręt nie znajdował się na wodach rosyjskich, tylko ukraińskich.
Rosja, która niezgodnie z prawem międzynarodowym zaanektowała w 2014 r. należący do Ukrainy Półwysep Krymski, uznaje otaczające go wody za swoje wody terytorialne. Jednak społeczność międzynarodowa, w tym Wielka Brytania, nie uznała aneksji i uważa je za wody ukraińskie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET