Rośnie bilans ofiar powodzi w Chinach. Woda podmyła autostradę, wchłonęła auta
Co najmniej 12 osób zginęło, a ok. 7 tysięcy ewakuowano w związku z falą powodzi, która nawiedziła prowincję Syczuan w Chinach. Ulewy i skutkujący nimi nagły wzrost poziomu wód w rzekach doprowadził do osuwiska i podmycia autostrady, przez co do rzeki wpadły dwa samochody.
Powodzie w chińskiej prowincji Syczuan. Żywioł uderzył ze zdwojoną siłą na wskutek ulewnych deszczy, które nie dają mieszkańcom spokoju od początku czerwca.
W powiecie Mianning w Syczuanie woda podmyła autostradę, w wyniku czego do rzeki wpadły dwa samochody. Pięciu pasażerów uratowano, ale dwie osoby zginęły, a kolejne trzy uznano za zaginione.
Powodzie w Chinach. Dramatyczna sytuacja w Syczuanie
Od początku fali ulewnych deszczy zginęło już co najmniej 78 osób – wynika z danych ministerstwa zarządzania kryzysowego. Żywioł niszczy uprawy, domy i inne mienie. Jego skutki odczuło 12 milionów ludzi, a 700 tys. zostało ewakuowanych.
Fotorelacje z regionu uwidaczniają zalane pola uprawne i ratowników brodzących w wodzie po pas, którzy w dramatycznych okolicznościach wynoszą mieszkańców na plecach. Woda zagraża też metropolii Chongqing, gdzie podniosła się o 5 metrów ponad poziom uznawany za bezpieczny.
RadioZET.pl/Tribune.net
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET