`

Ciężkie walki w okolicach Siewierodoniecka. "Rosjanie ponieśli straty i wycofali się"

1 min. czytania
09.06.2022 12:58
Obserwuj nas na Google

Wojska rosyjskie wciąż ostrzeliwują cywilną infrastrukturę na wschodzie Ukrainy i bezskutecznie starają się znaleźć słabe punkty w obronie Siewierodoniecka. W okolicach wsi Kateryniwka ponieśli straty i wycofali się – podał w czwartek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

"W obwodzie ługańskim Rosjanie ostrzeliwali jednostki ukraińskie z artylerii i moździerzy. Ostrzelali również infrastrukturę cywilną w Siewierodoniecku, Lisiczańsku i innych miejscowościach" – napisano w porannym sprawozdaniu ukraińskiego sztabu.

W raporcie zaznaczono, że wojska rosyjskie przeprowadziły nalot i nieudaną próbę szturmu na Tosziwkę, a w okolicach wsi Kateryniwka siły ukraińskie zadały im straty i zmusiły do odwrotu. "Wróg kontynuuje bezskuteczne poszukiwania słabości w obronie miasta Siewierodonieck" – napisano.

Redakcja poleca

Siewierodonieck. Rosjanie bezskutecznie szukają słabych punktów

Rosjanie ostrzeliwali również pozycje ukraińskie i miejscowości w obwodzie donieckim i szykują się do dalszej ofensywy na Słowiańsk i Barwinkowe.

Łącznie w obwodach ługańskim i donieckim Ukraińcy odparli minionej doby siedem rosyjskich ataków, niszcząc przy tym trzy czołgi, dwa pojazdy opancerzone i cztery inne pojazdy. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła sześć rosyjskich dronów zwiadowczych typu Orłan-10 – podał sztab.

W obwodzie charkowskim (na północny zachód od Donbasu) Rosjanie starali się umocnić swoje pozycje i prowadzili intensywny ostrzał jednostek ukraińskich oraz cywilnej infrastruktury. Ostrzały miejscowości odnotowano również na południu Ukrainy.

Według ukraińskiego sztabu Rosjanie planują wzmocnienie oddziałów piechoty kompaniami czołgów T-62. Rozmieścili też jednostki artylerii lufowej i rakietowej oraz zestawy rakietowe 9K79 Toczka-U.

RadioZET.pl/ PAP

Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET