Wraca sprawa śmierci "człowieka z Somerton". Uda się wyjaśnić zagadkę?
Wróciła jedna z najbardziej zagadkowych historii kryminalnych XX wieku w Australii. Po ponad 70 latach może zostać wyjaśniona sprawa martwego mężczyzny znalezionego na plaży w Somerton w Południowej Australii. Przez lata sugerowano, że mógł być on szpiegiem otrutym przez wrogie służby, ale nigdy tego nie potwierdzono. 19 maja przeprowadzona została ekshumacja jego ciała. Zdaniem policji, postęp w tej sprawie możliwy jest dopiero teraz.
"Człowiek z Somerton" - tak nazwano mężczyznę, którego ciało 1 grudnia 1948 roku znaleziono na plaży Somerton Beach w Południowej Australii. Mężczyzna był elegancko ubrany i jak przekonywano, miał mieć "brytyjską" urodę. Nie miał przy sobie żadnych dokumentów i ostatecznie nikt go nie rozpoznał.
Na ciele mężczyzny nie znaleziono żadnych widocznych obrażeń. Sekcja wykazała jednak, że "zniszczone zostały jego narządy wewnętrzne", co mogło być konsekwencją podania mu nieznanej trucizny. Na jego ubraniach nie było metek, a w kieszeni w spodniach znaleziono kawałek papieru z napisem "Tamam Shud", co po persku oznacza "zakończony".
Człowiek z Somerton i sprawa Tamam Shud. Kim był mężczyzna znaleziony na plaży?
Jak się okazało, kartka pochodziła z ostatniej strony XI-wiecznego zbioru Rubajjatów autorstwa perskiego poety Omara Chajjama. Egzemplarz tej książki został podrzucony pewnemu mężczyźnie do auta. Na jej odwrocie znaleziono odręczny napis, który uznano za szyfr. To jednak nie koniec tajemniczych zapisków. Na wspomnianej wcześniej kartce widniał numer telefonu, który należał do pielęgniarki mieszkającej kilkaset metrów od miejsca, w którym znaleziono "człowieka z Somerton".
Kobieta przez lata przekonywała, że nic nie wie na temat zmarłego mężczyzny i nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jej numer znalazł się w jego zapiskach. Dziennikarze, którzy rozmawiali z nią w 2007 roku twierdzą jednak, że kobieta odpowiadała na pytania wymijająco i emocjonalnie reagowała na odlane z gipsu popiersie zmarłego mężczyzny.
Sprawy tożsamości "człowieka z Somerton" nigdy nie udało się wyjaśnić. W toku śledztwa sugerowano jednak, że mógł on być szpiegiem, który został otruty przez wrogie służby. Po ponad 70 latach istnieje szansa na rozwiązanie tej zagadki. 19 maja doszło do ekshumacji ciała mężczyzny, a odnalezione szczątki zostaną poddane badaniom DNA.
– To ciągle tajemnica, ale wierzę, że w końcu możemy odkryć kilka odpowiedzi – powiedziała prokurator Vickie Chapman.
RadioZET.pl/ The Guardian
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET